19-03-2013 - INF (pos. 123)
19-03-2013 - INF (pos. 123)

Komisja Infrastruktury, obradująca pod przewodnictwem posła Zbigniewa Rynasiewicza (PO), przewodniczącego Komisji, zrealizowała następujący porządek dzienny:

– informacja na temat budowy drogi ekspresowej S11 i problemów gospodarczych regionów związanych z jej realizacją.

W posiedzeniu udział wzięli: Tadeusz Jarmuziewicz sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej wraz ze współpracownikami, Stanisław Gawłowski sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, Lech Witecki generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad wraz ze współpracownikami, Piotr Florek wojewoda wielkopolski, Marek Woźniak marszałek województwa wielkopolskiego, Mieczysława Brzoza burmistrz Bobolic, Piotr Głowski prezydent miasta Piły, Janusz Gromek prezydent miasta Kołobrzeg, Ryszard Grüner burmistrz Byczyny, Jerzy Hardie-Douglas burmistrz Szczecinka, Piotr Jedliński prezydent miasta Koszalina, Jerzy Kołakowski wójt gminy Ustronie Morskie, Krzysztof Lis starosta szczecinecki, Włodzimierz Mazurkiewicz starosta kępiński, Bożena Przewoźna prezes Stowarzyszenia Gmin, Powiatów i Województw „Droga S11”, Paweł Rajski starosta ostrowski wraz ze współpracownikiem, Krzysztof Rasiak wójt gminy Przygodzice, Kazimierz Sztajglik dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Kluczborku, Mikołaj Szymczak starosta jarociński, Andrzej Tyra zastępca burmistrza miasta i gminy Kępno, Jarosław Urbaniak prezydent miasta Ostrowa Wielkopolskiego.

W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Jakub Krowiranda, Jolanta Misiak, Marcin Mykietyński, Teodozja Nojszewska-Łasicka – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Jeśli państwo pozwolą, otworzę posiedzenie Komisji Infrastruktury w dniu dzisiejszym, które poświęcone jest informacji na temat budowy drogi S11 i problemów gospodarczych regionów związanych z jej realizacją. Rozumiem, że ze strony pań i panów posłów nie ma uwag do porządku posiedzenia, za co dziękuję.

Jednocześnie chciałbym w tym momencie poinformować członków Komisji Infrastruktury, że w związku ze zmianą regulaminu Sejmu, a tym samym zakresu przedmiotowego działalności Komisji Infrastruktury, zgłaszam wniosek o zmianę nazwy podkomisji stałej. Dotychczasową nazwę „podkomisja stała do spraw transportu kolejowego, łączności i nowoczesnych technik informacyjnych” proponuję zastąpić nazwą „podkomisja stała do spraw transportu kolejowego i poczty”. Jak państwo wiecie, powstała Komisja Administracji i Cyfryzacji i kwestie związane ze sprawami łączności i nowoczesnych technik informacyjnych znalazły się w obszarze działania Komisji Administracji i Cyfryzacji. Stąd zmiana dotycząca poczty, czyli instytucji, w której jest najwięcej związków zawodowych. Poczta pozostała w naszej jurysdykcji.

Rozumiem, że nie ma sprzeciwu wobec mojej propozycji? Nie ma sprzeciwu; dziękuję bardzo za akceptację członków Komisji.

Jednocześnie informuję, że w związku z tym, że musimy dokonać wyboru szefów podkomisji stałych, czynność tę wykonamy w czwartek o godz. 9.15–9.30. Chodzi o podkomisję stałą do spraw transportu kolejowego i poczty oraz podkomisję stałą do spraw realizacji środków europejskich. Nie ma pytań co do tej sprawy, bardzo dziękuję.

Tematyka dzisiejszego posiedzenia Komisji wynikła z wizytacji Komisji Infrastruktury i naszego pobytu w Ostrowie Wielkopolskim. Członków Komisji Infrastruktury gościł wówczas prezydent miasta Ostrowa Wielkopolskiego, pan Jarosław Urbaniak, za co jeszcze raz dziękuję. Tam też stwierdziliśmy, że problemy związane z drogą krajową S11 powinny stać się tematem posiedzenia Komisji Infrastruktury w kontekście, o którym powiedziałem, dotyczącym problemów gospodarczych regionów, które związane są z realizacją tej drogi.

Teraz bardzo serdecznie witam wszystkich. Jest takie stare porzekadło, że wszyscy zauważą tego, który się spóźnia. Więc za chwilę na salę dotrze minister Jarmuziewicz. Myślę, że go gorąco przywitamy. Natomiast witam również generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad pana Lecha Witeckiego z zastępcą, panem Tomaszem Rudnickim. Witam pana dyrektora Waszkiewicza. Pewno panowie będą dzisiaj odpowiadać nam na pytania, które państwo będą mieli. Witam wszystkich państwa. Na sali są obecni pan wojewoda, pan marszałek, są oczywiście panie i panowie posłowie, prezydenci miast, burmistrzowie, starostowie, przedstawiciele organizacji samorządowych. Jest szefowa Stowarzyszenia Gmin, Powiatów i Województw „Droga S11”, które grupuje wszystkie samorządy zainteresowane budową tej drogi.

Oczywiście w tej sytuacji proponuję taki sposób prowadzenia obrad dzisiejszego posiedzenia Komisji. Z tej racji, że mamy gości, a myślę, że panie i panowie posłowie to zaakceptują, poprosimy najpierw przedstawicieli reprezentujących naszych gości. Mam nadzieję, że nie wszyscy chcą od razu zabierać głos. Są przygotowane prezentacje, więc mam nadzieję, że od nich rozpoczniemy debatę. Proszę też o pewne uściślenie swoich informacji. Oczywiście, później poproszę przedstawicieli resortu, przedstawicieli rządu i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, o odniesienie się do wszystkich problemów, które państwo poruszycie w swoich wystąpieniach.

Pan przewodniczący Józef Racki z racji tego, że sam jest bardzo zainteresowany budową drogi S11, zaproponował pewną konwencję. Może oddam mu głos. Proszę bardzo.

Poseł Józef Racki (PSL):
Szanowni państwo, ponieważ mamy swojego przedstawiciela w Parlamencie Europejskim, a właściwie w Unii Europejskiej, którym jest marszałek województwa wielkopolskiego, pan Marek Woźniak, proponowałbym, aby nam przybliżył specyfikę budowy i ewentualnej zmiany kategorii drogi S11. Wtedy byśmy przeszli do dalszej pracy. Myślę, że pani prezes Stowarzyszenia Gmin, Powiatów i Województw „Droga S11”, które tworzyliśmy tak niedawno, a tak już późno, bo od tego czasu nic się nie dzieje, pokierowałaby kolejnością udzielania głosów, przy czym byłaby sugestia, żeby iść od północy czy od południa. Myślę, że może byśmy szli od morza w głąb kraju. Każdy z państwa ma przygotowaną prezentację, a jeżeli jej nie ma, to żeby powiedział dwa słowa o tym, co go najbardziej interesuje. Czy możemy przyjąć taką konwencję? Tak?

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dobrze, że mamy demokrację, tak, przyjmujemy. Prosimy pana marszałka.

Marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak:
Bardzo dziękuję, panie przewodniczący, małe sprostowanie – nie Parlament Europejski, tylko Komitet Regionów. Ale myślę, że rozpocznę od innego stwierdzenia, że ważny korytarz transportowy, jakim jest droga S11, znalazł się w „Strategii Rozwoju Polski Zachodniej”. To jest taki dokument, który został przygotowany przez pięć województw Polski zachodniej z nadzieją, że strategia będzie podstawą programu operacyjnego dla Polski zachodniej w nowej perspektywie Unii Europejskiej.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego ostatecznie nie przyjęło propozycji, aby był to program operacyjny Polska Zachodnia, ale przyjęło do realizacji „Strategię Rozwoju Polski Zachodniej”. W tej chwili strategia będzie podstawą do tego, żebyśmy mówili o projektach kluczowych w ramach tej strategii, które mogłyby być realizowane w nowej perspektywie Unii Europejskiej.

 Jednym z kluczowych projektów tej strategii jest budowa drogi nr S11 w standardzie drogi ekspresowej, którą uznaliśmy w gronie pięciu województw biorących udział w konstrukcji strategii i opracowujących analizy dla tego obszaru Polski, jako jeden z kluczowych elementów infrastrukturalnych. Droga ta łączy obszar Śląska z obszarem Pomorza Środkowego, a dla Wielkopolski jest, nazywam to może nazbyt górnolotnie, drogą życia i rozwoju. Bez tej drogi Wielkopolska nie ma kręgosłupa komunikacyjnego, ponieważ łączy ona południowy z północnym cyplem województwa, które jest bardzo rozciągnięte południkowo. To jest odległość ponad 300 kilometrów. Jest to niezwykle istotny element komunikacyjny dla całego obszaru Wielkopolski. Przypomnę – Wielkopolska jest drugim pod względem wielkości regionem w Polsce, a trzecim pod względem liczby ludności.

Interesy naszych północnych i południowych sąsiadów razem połączone dają naprawdę bardzo ważny i istotny argument przemawiający za tym, by był widziany ten korytarz transportowy. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że dopóki Kołobrzeg nie będzie terminalem promowym łączącym nas ze Szwecją, to pozycja końcówki drogi S11 nie jest może tak mocna jak Gdańska, tym niemniej taką perspektywę należy przewidywać.

Szanowni państwo, mówiąc o projekcie kluczowym mam na myśli nasze upieranie się przy tym, i to będziemy robić, aby w kontrakcie terytorialnym… Nie wiem czy wszyscy wiedzą, że województwa będą podpisywały kontrakty terytorialne z ministerstwem, właściwie z rządem, będące fundamentem programowania na nową perspektywę. Kontrakt terytorialny ma być dokumentem, który będzie przewidywał zarówno inwestycje regionalne jak i krajowe na obszarze regionów. Już dzisiaj zapowiadam, że w trakcie negocjacji z rządem będę mówił o tym, że bez umieszczenia perspektywy realizacji drogi S11 w kontrakcie dla Wielkopolski, nie będzie zgody na zamknięcie negocjacji i podpisanie porozumienia w tej sprawie. Po prostu powstanie impas, bo musimy w perspektywie do roku 2020 uzyskać konkretne zapisy perspektywy realizacji drogi nr 11.

Wychodząc niejako naprzeciw stwierdzeniu, że jest to niemożliwe z punktu widzenia finansowego, powiem tak; pewną doktryną Unii Europejskiej jest likwidacja wąskich gardeł. Więc składam taki postulat – likwidujmy na drodze S11 wąskie gardła, czyli rozwiązujmy problemy komunikacyjne w ramach miast leżących na tej drodze. Zbudujmy obwodnice, które są już w dużej części zaprojektowane, a w pewnej części przygotowane do realizacji. Już kończę, panie przewodniczący. To będzie pierwszy etap realizacji. A w drugim etapie…

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Pan marszałek może mówić dalej, staram się uciszyć salę, żeby wszyscy pana marszałka dobrze słyszeli.

Marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak:
A w drugim etapie przewidźmy jaki jest realny termin realizacji całej drogi S11. Nie twierdzę, że to musi być zrobione do roku 2020 (mam na myśli cały przebieg drogi), ale wyznaczmy termin, horyzont czasowy, wcześniej likwidując wąskie gardła. Wtedy będziemy mieć poczucie, że ta strategiczna inwestycja jest realna, możliwa i oczekiwana. I ostatecznie będzie istnieć na mapie Polski. Wystarczy spojrzeć na mapę, która uwzględnia drogi S3, S1. Jeśli tego nie zrobimy, w obszarze Wielkopolski i Środkowego Pomorza powstaje olbrzymia luka cywilizacyjna, jak się patrzy na mapę, dostrzegana gołym okiem z odległości kilku metrów. Z punktu widzenia wysokich standardów jest to, tak naprawdę, pustynia komunikacyjna. My na to nie możemy sobie pozwolić. Jak to zrobić – to oczywiście jest kwestią do dyskusji.

Chciałbym zakończyć apelem – nie zostawiajcie państwo nas na pustyni komunikacyjnej. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dziękuję bardzo. Zgodnie z sugestią pana przewodniczącego Rackiego poproszę teraz panią Bożenę Przewoźną, prezesa Stowarzyszenia Budowy „Droga S11”. Proszę bardzo.

Prezes Stowarzyszenia Gmin, Powiatów i Województw „Droga S11” Bożena Przewoźna:
Dziękuję bardzo. Bożena Przewoźna, prezes Stowarzyszenia Gmin, Powiatów i Województw „Droga S11”. Panie przewodniczący, panie ministrze, szanowni parlamentarzyści, panie marszałku, panie wojewodo oraz obecni na posiedzeniu reprezentanci Stowarzyszenia Gmin, Powiatów i Województw „Droga S11”, ponieważ pan marszałek bardzo nam przybliżył tematy związane z drogą S11, pozwolę sobie tylko państwa poinformować, że Stowarzyszenie aktywnie uczestniczyło w konsultacjach dotyczących notyfikacji sieci transportowej TNT prowadzonych przez Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Stowarzyszenie podjęło stosowane działania lobbingowe. Efektem jest zaakceptowanie przez Komisję Europejską zgłoszenia drogi S11 do notyfikowanej sieci TNT.

Panie przewodniczący, chciałabym powiedzieć, że członkowie Stowarzyszenia w imieniu gmin, powiatów i województw położonych przy drodze S11, podejmowali bardzo wiele apeli, które trafiły już na ręce pana ministra, apeli co do budowy drogi S11. Apele podejmowane były po to, aby stworzyć działania sprzyjające szybkiemu dokończeniu negocjacji lub podjęciu działań inwestycyjnych.

Ponieważ pan marszałek bardzo przybliżył wagę problemu drogi S11 dla naszych czterech województw, pozwolę sobie prosić, abyście państwo zobaczyli przygotowane prezentacje. Jeżeli mogę prosić, zaczniemy od województwa zachodniopomorskiego. Pana Piotra Jedlińskiego, prezydenta miasta Koszalina, proszę o przygotowanie prezentacji województwa zachodniopomorskiego. Bardzo proszę o krótkie prezentacje po 10 minut, bardzo proszę.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Proszę bardzo, panie prezydencie. Proszę usiąść koło pana przewodniczącego. Mam prośbę, myślę, że do większości z państwa, żeby wypowiedzi były zwięzłe. Z pewnością wielu przedstawicieli samorządów chciałoby się wypowiedzieć, więc głosów w debacie będzie trochę. Proszę bardzo.

Prezydent miasta Koszalina Piotr Jedliński:
Panie przewodniczący, szanowni państwo, bardzo krótka prezentacja odcinka drogi krajowej S11 w województwie zachodniopomorskim. Począwszy od Kołobrzegu poprzez Koszalin, Szczecinek do granicy województwa jest to droga, która w tej chwili jest drogą krajową.

Jak wyglądają poszczególne etapy? Po pierwsze, jest to obwodnica Kołobrzegu wpisana na listę obwodnic do wykonania i do zaprojektowania.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Pan minister?

Sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz:
Będę się starał mówić bardzo krótko.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Pana ministra poprosimy do nas tutaj przed ekran, żeby wszystko było widoczne. Bez pana ministra nic się dzisiaj nie może wydarzyć. Proszę.

Prezydent miasta Koszalina Piotr Jedliński:
Obwodnica Kołobrzegu w ciągu drogi krajowej 11. Krótkie dane techniczne: na dzień dzisiejszy jest to droga 2 x7 metrów, czyli droga zbliżona do standardów trasy ekspresowej.

Jak wyglądają powiązania komunikacyjne? Trasa S11 i trasa S6 w obecnym przebiegu krzyżują się w Koszalinie. W Koszalinie jesteśmy na etapie projektowania północnej obwodnicy miasta. Natomiast w wyniku wcześniejszej konsultacji z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad uzgodniliśmy nowy przebieg trasy S6. Chodzi o to, aby trasa S6 i S11 między Kołobrzegiem miały ten sam przebieg. Jeśli chodzi o kilometraż, praktycznie wychodzi na to samo, natomiast jeśli chodzi o koszty oszczędzamy znaczne miliardy złotych. W tym przypadku wiążemy Kołobrzeg z Koszalinem. Przepraszam, chodzi oczywiście o miliony złotych. W ten sposób łączymy Kołobrzeg z Koszalinem, ale również wprowadzamy do systemu drogowego połączenie Berlin – Kaliningrad, czyli trasę krajową S6.

Może pominę założenia projektowe, bo rozmawiamy z fachowcami, więc myślę, że jest to zbędne. Jeśli chodzi o przebieg drogi między Kołobrzegiem a Koszalinem, jest to przebieg po nowym śladzie. Jest już decyzja środowiskowa, która jest ważna, prawomocna i po wszystkich możliwych perypetiach związanych przy okazji wydawania tego typu decyzji.

Jeśli chodzi o przebieg i rozwiązania techniczne drogi wokół Koszalina, jest to północna obwodnica Koszalina. Projekt obwodnicy w ciągu drogi krajowej S6 jest na etapie uzgodnień. W głównym węźle zaczyna się droga krajowa S11, która jest doprowadzona do starego śladu drogi krajowej nr 6. W wyniku długich konsultacji między zainteresowanymi samorządami ustaliliśmy tak zwany przebieg społeczny, który został poddany ocenie i został akceptowany przez mieszkańców; ten przebieg drogi został absolutnie zaakceptowany przez wszystkich. Obecnie mamy decyzję środowiskową, przy której wydawaniu, co chyba jest rzadkością, nie było absolutnie żadnych protestów. Ten przebieg drogi został zaakceptowany bez najmniejszych problemów. Dlaczego tak wygląda południowa obwodnica Koszalina? W rozmowie z panem prezydentem Ostrowa Wielkopolskiego doszliśmy do takich samych konkluzji. On ma do połowy wybudowaną obwodnicę i w przypadku braku budowy południowej obwodnicy Koszalina, dochodzimy dokładnie do takich samych rozwiązań. Czyli mamy obwodnicę wybudowaną połowicznie po to, żeby przejechać na południe. Jesteśmy zmuszeni wrócić do centrum miasta i dalej jechać starym śladem drogi nr 11.

Na odcinku Koszalin – Szczecinek są różne przebiegi drogi. Chciałem podkreślić, że od Koszalina do granicy województwa droga ekspresowa ma ważną decyzję środowiskową i można w tej chwili przystąpić do prac projektowych, szczególnie na newralgicznych węzłach. Jednym z nich są Bobolice. Jeśli Komisja Infrastruktury chciałaby zorganizować wyjazdowe posiedzenie, ale koniecznie w jakiś weekend wakacyjny, to jest to najlepsze miejsce. Tu bowiem zaczyna się korek pojazdów, który kończy się na przedmieściach Kołobrzegu. Jest przygotowana prezentacja Bobolic, więc myślę, że pani burmistrz trochę więcej powie na ten temat. Tu następuje rozgałęzienie drogi krajowej S11 i zbiegają się dwie drogi – S11 i droga krajowa 25, czyli połączenie z Bydgoszczą i Warszawą. Można powiedzieć, że od tego miejsca zaczynają się bardzo duże problemy komunikacyjne.

Dalej idąc w kierunku granicy województwa mamy kolejną miejscowość – miasto Szczecinek, którego burmistrz jest obecny. Obwodnica miasta jest również w trakcie prac projektowych. To są odcinki praktycznie gotowe do realizacji. Dalej dochodzimy już do granicy województwa i wchodzimy na teren pana marszałka Wielkopolski tuż przed miejscowością Okonek.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Wiem, że do tej części prezentacji są dodatkowe wystąpienia, dlatego proponowałbym, aby na tym etapie to załatwić. Rozumiem, że pani burmistrz będzie mówić o Bobolicach. Bo inaczej wszystko będzie się nam mieszać.

Prezes Stowarzyszenia „Droga S11” Bożena Przewoźna:
Tak, bardzo proszę panią burmistrz.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Najpierw pan prezydent Kołobrzegu, dobrze? Jadąc od północy może najpierw pan prezydent Kołobrzegu, a później idziemy w dół. Proszę.

Prezydent miasta Kołobrzeg Janusz Gromek:
Panie przewodniczący, dziękujemy uprzejmie za zaproszenie i za zorganizowanie spotkania. Pomimo tego, że na północy warunki na drodze są bardzo ciężkie i jest śnieżyca, przyjechaliśmy do Warszawy, ryzykując życiem, bo dla nas jest to bardzo ważne. Ja tylko uzupełnię dotychczasowe informacje, ale do tego muszę wstać i pokazać na mapie.

Jaka jest pustka w komunikacji szeroko rozumianej? Praktycznie nic tu nie widać, ale to dotyczy całej krajowej „jedenastki”. Idziemy dalej. W Kołobrzegu w chwili obecnej ze środków unijnych i państwowych realizowana jest nasza wewnętrzna obwodnica; chodzi o dostęp do portu, na kwotę prawie 200 mln zł. Port kołobrzeski jeszcze trzy lata temu miał przeładunek na poziomie 80 tys. ton; obecnie ma 300 tysięcy. Jest zatem bardzo mocny rozwój gospodarczy. Za kwotę 144 mln zł rozbudowywany jest port, ale nie po to, żeby można było do niego wpływać tylko kajakami i statkami pasażerskimi. Absolutnie chcemy rozwijać port pod względem przeładunków.

O turystyce nie będę mówił, ale nie ma takiego człowieka, który nie chciałby przyjechać nad polskie morze, a szczególnie do Kołobrzegu. Mamy pięknie rozwiniętą bazę turystyczną na całym polskim Wybrzeżu, jest kilkaset tysięcy pięknych miejsc noclegowych w hotelach najwyższych kategorii. Mamy piękną gastronomię, pięknie rozwinięte, szerokie plaże wybudowane za potężne miliony. Nie chciałbym, żeby Polacy jeździli nad Morze Śródziemne i tam zostawiali pieniądze. Chciałbym, żeby Polacy przyjeżdżali nad polskie morze, bo to co zostało wybudowane nad polskim morzem, zostało wybudowane za nasze pieniądze, za pieniądze Polaków, którzy zainwestowali. Bo większość inwestycji jest zrealizowanych przez naszych przedsiębiorców. Ale jak dojechać do Kołobrzegu z Warszawy czy południa Polski? Ludzie mówią – tak, macie wszystko piękne, ale jak do was dojechać? Jest to wielki lament, lament turystyki polskiego Wybrzeża o to, żeby wybudować drogę S11, oczywiście nie pomijając przy tym drogi S6. Absolutnie popieram słowa pana marszałka Wielkopolski i innych, którzy będą mówili o drodze S11. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dziękuję bardzo. Proszę bardzo.

Wójt gminy Ustronie Morskie Jerzy Kołakowski:
Nie mogłem sobie odmówić zabrania głosu po tym, co powiedział prezydent Koszalina. Wójt gminy Ustronie Morskie Jerzy Kołakowski. Tylko krótko, myślę, że pan prezydent Gromek wszystko powiedział, ale jestem tutaj w imieniu innych gmin, które są przyległe do „jedenastki”. Za chwilę wszystko przedstawi pani prezes, natomiast bardzo bym prosił, żebyście państwo zastanowili się. Bo jaka jest turystyka polska? Powołaliśmy LOT-y, czyli lokalne organizacje turystyczne i POT, czyli Polską Organizację Turystyczną, a potem się okaże, że wszyscy pojadą sobie gdzieś tam, gdzie jest lepsza komunikacja, bo wszyscy mówią, że jest pięknie, fajnie jest nad polskim morzem, tylko nie ma jak do niego dojechać. Do Gdańska i do sąsiednich miejscowości jest już możliwość w miarę dobrego dojazdu, natomiast tutaj jest biała plama. Bardzo proszę całą Komisję Infrastruktury, żeby do tego ją przekonać. Bo też na pewno jesteście państwo uczestnikami wycieczek, zjazdów turystycznych i rodzinnych nad morze. Serdecznie nad nie też zapraszamy pana przewodniczącego. Myślimy, że dzisiejsze obrady będą na tyle owocne, że pozwolą nam spać spokojnie i przedstawić to mieszkańcom nadmorskich miejscowości. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dziękuję bardzo. Teraz pani burmistrz? Tak? Proszę.

Burmistrz Bobolic Mieczysława Brzoza:
Szanowny panie przewodniczący, panie ministrze, szanowni państwo. Moja wypowiedź będzie, tak naprawdę, kontynuacją myśli zarówno pana prezydenta…

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Przepraszam, tylko zdanie porządkowe, każdy z państwa zabierający głos, proszę się przedstawić z imienia i nazwiska. To ważne, wszystko protokołujemy, wszystko nagrywamy.

Burmistrz Bobolic Mieczysława Brzoza:
Dobrze, Mieczysława Brzoza, burmistrz Bobolic. Moje wystąpienie będzie kontynuacją myśli pana prezydenta Kołobrzegu, pana Gromka, prezydenta Koszalina, pana Jedlińskiego oraz mojego kolegi z Ustronia Morskiego. Dlatego że jadąc z góry mapy i zaczynając od Kołobrzegu, przez Koszalin dojeżdżamy do Bobolic. I tutaj zaczyna się wielki problem. Chciałabym przedstawić w formie prezentacji multimedialnej na czym ten problem polega.

Bobolice są specyficznym miejscem dlatego, że akurat u nas w mieście krzyżują się dwie drogi krajowe. Jedna to „jedenastka”, o której dzisiaj mówimy i która jest sprawą najważniejszą. Ale oprócz tego na terenie naszej gminy mamy krzyżująca się „jedenastkę” z „dwudziestkąpiątką”. W jednym miejscu w mieście krzyżują się jednocześnie dwie drogi krajowe.

Mamy przygotowany film o tym jak wygląda ruch pojazdów na drodze nr 11 w okresie czerwca, lipca, sierpnia do połowy września. Na filmie widać właśnie ruch samochodów w stronę Koszalina.

Głos z sali:
A ile jest fotoradarów?

Burmistrz Bobolic Mieczysława Brzoza:
Mamy dwa fotoradary na terenie gminy Bobolice, tak że nie przodujemy i nie zamierzamy uruchamiać ich więcej.

Szanowni państwo, tak jak powiedziałam, w mieście Bobolice centralnie krzyżują się dwie drogi krajowe. Korki, które w tej chwili u nas występują, sięgają już nie kilkunastu kilometrów, jak to było w poprzednich latach, ale dochodzą do 40 kilometrów. Tak było latem ubiegłego roku, czyli sięgają w tej chwili do Koszalina.

Dlaczego w Bobolicach potrzebne są ronda? Pozwólcie, że przedstawię sprawę w kilku punktach. Krzyżują się dwa duże ciągi komunikacyjne – drogi nr 11 i 25. Do tego w centrum do tych skrzyżowań dochodzi droga wojewódzka 171 i obok droga 205. To właśnie powoduje korki, o których przed chwilą mówiłam. Na obu drogach nr 11 i 25 mamy bardzo dużo samochodów ciężarowych. Średnia dla kraju jest 11,5, u nas wynosi 23 na drodze nr 25. W związku z tym wiadomo – jest duże natężenie ruchu pojazdów, chaos komunikacyjny, zły stan bezpieczeństwa ruchu, zniecierpliwienie i nerwy kierowców, niezadowolenie społeczne. Dotyczy to nas wszystkich, bo „joby” dostajemy za to my samorządowcy, ale także Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Nie mówię już o rozwoju turystyki i ochronie środowiska, bo niektórzy turyści po prostu rezygnują z wyjazdu nad morze tylko dlatego, że muszą stać w kilometrowych korkach.

Szybciutko pokazuję jak wygląda wzrost natężenia ruchu drogowego na drogach nr 11 i 25. Proszę zobaczyć; pokazujemy pomiary wykonane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. To są dość stare pomiary, ale widać w jakim tempie rośnie liczba pojazdów przejeżdżających przez „jedenastkę”. Słupek czerwony na slajdzie pokazuje liczbę prawie 12 tysięcy pojazdów na dobę, a drugi słupek żółty 9,3 tysięcy. To są pomiary wykonane w okresie letnim w roku 2010. Na kolejnym wykresie krzywa łamana pokazuje jak rośnie liczba pojazdów.

Dalej, po naszych dwuletnich staraniach mamy już potwierdzony problem przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, która stwierdziła, że faktycznie występuje trudność i nie jest to żadne widzimisię Bobolic. Efektem tego było opracowanie dokumentu stwierdzającego, że analiza ruchu wykazała problem i jakie w związku z tym konieczne są rozwiązania. Jako najbardziej korzystny wariant uznano wariant trzeci, a było ich w ogóle pięć. Wybrano wariant trzeci jako ten, który jest najbardziej korzystny, czyli budowa dwóch rond. Koszt jest niewielki, bo wynosi 5 mln zł dla dwóch rond jednocześnie, dlatego że dość dobrze mamy przygotowane grunty, nie mamy pod spodem mediów. Dlatego jest to w miarę niedroga inwestycja.

Chciałam państwu zaprezentować koncepcję przebudowy centrum Bobolic, jak ma ono wyglądać. Na slajdzie pokazujemy centrum Bobolic i pierwsze skrzyżowanie drogi nr 25 z drogą nr 11. I tu mamy już pierwszy korek. Potem jedziemy kawałeczek przez centrum i jest następny korek w miejscu, w którym włączają się drogi wojewódzkie i droga gminna. I dalej jedziemy na Kołobrzeg.

Koszt przygotowania dokumentacji, o którą się ubiegamy tak naprawdę już drugi rok, to około 150 tys. zł brutto. Nie są to duże pieniądze. Czynimy starania, żeby Szczecin nam te pieniądze przyznał. Niestety, jest zakaz wydatkowania środków na inwestycje, więc jakoś nam się to nie udaje. Ale wiemy, że to nie jest duży wydatek. Tak jak mówiłam, szacunkowy koszt to jest 5 milionów złotych.

Gmina ze swojej strony też nie stoi bezczynnie i nie żąda tylko i narzeka. Chcielibyśmy na ten cel przeznaczyć grunty, które są własnością gminy. Na slajdzie są to tereny zaznaczone kolorem żółtym położone wzdłuż „jedenastki”. Budowa pierwszego i drugiego ronda będzie się wiązała dodatkowo z przeznaczeniem gruntów. Te grunty mamy i chcemy je nieodpłatnie przeznaczyć Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Co już zrobiliśmy jako Bobolice, wspierając całą naszą „jedenastkę”? Mamy pisemne stanowisko zespołu parlamentarnego województwa zachodniopomorskiego, które uznało problem i pomaga nam również w przyspieszeniu realizacji tej inwestycji. Mamy też interpelacje i zapytania poselskie składane przez niektórych posłów do Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej i do pani marszałek Sejmu, także przez posłów obecnych na dzisiejszym posiedzeniu Komisji, za co im serdecznie dziękuję. Jesteśmy w kontakcie z następnymi posłami, prosząc ich o wsparcie. Do wszystkich starostów, prezydentów i wójtów oraz radnych miast, które leżą przy drogach nr 11 i 25, ślemy pisma-apele z prośbą o podjęcie uchwał intencyjnych. 61 samorządów otrzymało już takie pisma. Dużo samorządów włącza się w naszą akcję, podejmując uchwały intencyjne popierające starania naszego społeczeństwa. Mieszkańcy nas wspierają, a to dlatego, że myślą nie tylko o sobie, ale też o turystach i kierowcach, którzy przejeżdżają obok przez trzy i pół miesiąca w roku. Natomiast mieszkańcy mają na co dzień problemy z przemieszczaniem się z jednej części miasta do drugiej, ponieważ „jedenastka” tak naprawdę dzieli Bobolice na pół.

Założyliśmy portal internetowy <www.bobolice.pl>. Na naszej stronie „odblokuj” jest ten adres podany. Mamy też możliwość oddawania głosów, więc internauci z całej Polski głosują. Szanowni państwo, wspierają nas media – Telewizja Szczecin, Polsat, Polskie Radio i nasze lokalne wydawnictwa. Wspierają nas również instytucje i osoby, jak właśnie zachodniopomorski zespół parlamentarny oraz inni parlamentarzyści i zarząd województwa. W tej sprawie mamy również oficjalne stanowisko zarządu pana marszałka. Wspiera nas wojewoda zachodniopomorski oraz samorządy miast położonych na trasie dwóch dróg i oczywiście Policja. Bo w tej chwili radzimy sobie w ten sposób, że w okresach wakacyjnych nie ma, niestety, innej możliwości, jak tylko ręczne sterowanie ruchem pojazdów. I również internauci z całej Polski głosują na naszym portalu internetowym.

Niestety, na nasz apel nie udzielił odpowiedzi Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie. Mimo naszych starań i wysyłanych pism, niestety, nie uzyskaliśmy również odpowiedzi od dyrektora oddziału Generalnej Dyrekcji ze Szczecina, mimo iż był na sesji rady na której mówiliśmy o problemie. Obiecał, że się odezwie. Niestety, ciągle czekamy jeszcze na odpowiedź.

O korkach jest mowa na portalu internetowym, a z sieci można uzyskać wiele różnych informacji, obejrzeć film i zdjęcia oraz usłyszeć wypowiedzi ludzi. Zacytuję tylko jedną z wypowiedzi użytkowników portalu <odblokuj@bobolice.pl>. „Bobolice są latem bardzo zakorkowanym miastem. Oczekiwanie w korkach dochodzi do kilku godzin. Sam kilkakrotnie stałem w tamtejszych korkach. Inicjatywa odblokowania Bobolic jest nieodzowna. Zdecydowanie się na jednodniowy wyjazd nad morze w region Koszalina czy Darłowa przestaje mieć sens, gdyż zbyt wiele czasu traci się na to jak dojechać nad morze, a ten czas traci się na stanie w korkach”.

Jest to właśnie wąskie gardło. Bobolice są wąskim gardłem, o którym też mówił pan marszałek Marek Woźniak. Jeśli moglibyśmy rozpocząć od mniejszych kroków, to płynność jazdy na dalszych odcinkach drogi byłaby większa. Już kończę.

I na koniec, panie przewodniczący, szanowni państwo chciałam przekazać satyryczny slajd dlaczego w Bobolicach nie ma wypadków, bo spotkaliśmy się z zarzutem – co właściwie chcecie, przecież u was nie ma wypadków drogowych. Nie ma, bo kierowcy jak mróweczki stają swoimi samochodami jeden za drugim, komunikują się ze sobą, ale nie wiadomo, który jest pierwszy w kolejce, a który ostatni.

Dlatego zachęcamy wszystkich Polaków, kierowców, turystów do tego, żeby popierali inicjatywę naszego społeczeństwa. Również państwa proszę o poparcie. Zostawiamy państwu ulotki informujące o problemie. Dziękuję pięknie za wysłuchanie mnie.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dziękuję bardzo.

Prezes Stowarzyszenia „Droga S11” Bożena Przewoźna:
Może w kolejności poprosiłabym prezydenta Piły, pana Piotra Głowskiego.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Rozumiem. Chciałem zapytać, czy jeszcze jakiś przedstawiciel województwa zachodniopomorskiego chciałby zabrać głos?

Burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas:
Tak jest, Szczecinek chciałby się wypowiedzieć.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Proszę. Jeszcze raz apeluję o zwięzłe wypowiedzi.

Burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas:
Będę się starał mówić w miarę zwięźle. Pan prezydent Jedliński, pan prezydent Gromek mówili o aspekcie „jedenastki”, która ma wpłynąć na rozwój turystyki. Pozwólcie, że powiem w kontekście Szczecinka o nieco innej sprawie.

Szczecinek oczywiście jest tym wąskim gardłem, jeżeli chodzi o przejazd turystów z Koszalina czy Kołobrzegu. Nie będę się powtarzał, cała „jedenastka” w Szczecinku prowadzi przez środek miasta. Przy tym jest wiadukt, który w przypadku jakiegokolwiek wypadku właściwie tamuje ruch na „jedenastce”, a nie ma żadnych objazdów. Ale chciałem państwu zwrócić uwagę na inny aspekt budowy „jedenastki”. „Jedenastka” dla Szczecinka to jest absolutny priorytet jeśli chodzi o rozwój gospodarczy. Mimo iż wiele osób o tym nie wie, Szczecinek jest największym ośrodkiem przemysłowym na Pomorzu Środkowym. Mamy na swoim terenie kilka dużych zakładów przemysłowych, między innymi Kronospan i Szchneider.

Proszę zwrócić uwagę na taki aspekt gospodarczy. Do fabryki Kronospan codziennie przyjeżdża od 800 do 1000 samochodów z drewnem; są to ciężkie składy. Później płyty tam produkowane muszą być wywiezione, część jest wywożona koleją, jednak duża część jedzie drogą lądową. W tej chwili na ukończeniu są przygotowania do budowy klastra drzewnego. Prawdopodobnie w ciągu najbliższych miesięcy będzie podjęta decyzja o budowie w Szczecinku fabryki mebli. Co będzie się działo w Szczecinku, jeżeli jeszcze będzie strefa ekonomiczna? A mamy uzbrojonych 50 hektarów do zagospodarowania pod kolejne zakłady przemysłowe. Nastąpi wówczas całkowita niemożność poruszania się po „jedenastce”.

Dla nas budowa obwodnicy Szczecinka jest równie ważna, a może nawet ważniejsza w tej chwili, niż budowa drogi nr 11, aczkolwiek, proszę państwa, Szczecinek nie ma żadnej innej alternatywy. To co się wyprodukuje w Szczecinku musi być dowiezione do najbliższej drogi szybkiego ruchu. Dojazd do Poznania to co najmniej 180 kilometrów, a do Koszalina – 70 kilometrów, pod warunkiem, że powstanie „szóstka”. Naprawdę, jesteśmy skazani na „jedenastkę”. Rozwój gospodarczy miasta zależy od tego, jakie decyzje będą podjęte w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej i w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dziękuję bardzo. Czy pan minister Gawłowski chciałby dokończyć prezentację zachodniopomorskiego?

Sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska Stanisław Gawłowski:
Bardzo dziękuję za wywołanie. Mogę tylko potwierdzić te wszystkie głosy, które zmierzają do tego, że dzisiaj mówi się i myśli o racjonalnym rozwoju kraju. Ten rozwój nie jest możliwy tylko i wyłącznie poprzez budowę dróg. To jest truizm.

Natomiast jak patrzymy na mapę kraju, to ta część Polski pozbawiona jest takich rozwiązań komunikacyjnych, które dają szansę na rozwój. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przygotowało mapę, która określa regiony wykluczone komunikacyjnie. Ten region, ten fragment kraju, jest na tej mapie zaznaczony jako najbardziej w Polsce wykluczony komunikacyjnie. To powinno dać do myślenia decydentom w Ministerstwie Transportu. Patrzę na mojego przyjaciela, pana ministra Jarmuziewicza jednak z nadzieją, że dokumenty przygotowywane w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego znajdą uznanie i zrozumienie, że nie da się myśleć o rozwoju tylko i wyłącznie niektórych regionów.

Apel samorządowców w całości popieram. Dziękuję.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Pan minister Jarmuziewicz będzie miał podobne wystąpienie przy odcinku opolskim.

Przechodzimy do Wielkopolski. Pan marszałek Woźniak miał już świetny wstęp, więc rozumiem, że teraz zabierze głos pan wojewoda, a później pan prezydent Piły. Tak?

Wojewoda wielkopolski Piotr Florek:
Piotr Florek. Panie przewodniczący, panie ministrze, panie dyrektorze, skoncentruję uwagę na odcinku wielkopolskim drogi S11, bo pan marszałek już omówił rolę tej drogi. Chciałbym powiedzieć, że w Wielkopolsce droga S11 przebiega na odcinku 170 km na północ od Poznania i 170 km na południe od Poznania; razem jest to 340 kilometrów. Zdajemy sobie sprawę z kosztów ewentualnej realizacji takiej drogi. Natężenie ruchu na S11 w Wielkopolsce waha się mniej więcej między 14 a 20 tysięcy samochodów na dobę. W sezonie letnim jest to raczej około 20 tysięcy samochodów na dobę; jest to bardzo, bardzo dużo. Oczywiście, bywa również więcej, ale średnia mniej więcej tak wygląda. Mało tego, w tej liczbie jest sporo samochodów ciężkich czyli tirów.

Dlatego w pierwszej kolejności należałoby przystąpić do budowy obwodnic w ciągu drogi S11, bo to jest coś, co możemy już robić, już zacząć i na co jesteśmy przygotowani. Dlatego chciałbym z naszej strony podać „Plan 3x400”, tak by się nazywał. Co on oznacza? Oznacza, że do realizacji gotowe są trzy obwodnice. Jest obwodnica Kępna, która nie ma zgody na realizację inwestycji drogowej, czyli ZRID-u, bo oddział Generalnej Dyrekcji czeka na ewentualne wystąpienie o ten dokument. Chodzi o 14-kilometrowy odcinek obwodnicy. Kosztorysowo jest to kwota 400 mln zł. Natężenie ruchu – 15 tysięcy samochodów na dobę. Druga sprawa z „Planu 3x400” to jest Ostrów Wielkopolski, II etap. Państwo posłowie Komisji Infrastruktury byli w Ostrowie, więc orientują się o wadze II etapu i wiedzą, jak to wygląda. Jest to odcinek obwodnicy o długości 13,8 km. Kosztorysowo też jest to kwota około 400 mln zł, przy natężeniu ruchu około 20 tysięcy samochodów na dobę. Trzecie miejsce na tym odcinku drogi S11, to obwodnica Jarocina o długości około 13 km, przy czym w ciągu drogi S11 jest to 10 km. Jest zgoda na realizację tej inwestycji drogowej, są wykupy gruntów, podobnie zresztą jak w przypadku obwodnicy Ostrowa. Czego tylko brakuje? Brakuje środków finansowych na realizację. W każdej chwili możemy rozpocząć budowę tych obwodnic, jesteśmy do tego przygotowani. Jak powiedziałem, obwodnica Jarocina ma mieć 13 km długości i kosztorysowo chodzi też o kwotę 400 mln zł, przy natężeniu ruchu pojazdów 20 tys. na dobę. Czyli „Plan 3x400” znaczy, że chodzi o 3x400 milionów złotych, czyli koszt trzech obwodnic wyniósłby mniej więcej 1,2 miliarda złotych.

Dalej idąc w kierunku północnym mijamy oczywiście Poznań i jego obwodnicę zachodnią. Obecnie realizowanych jest 5 kilometrów tej drogi. Szkoda, że tak późno, ale na szczęście jest szansa, że w przyszłym roku ten odcinek obwodnicy zachodniej Poznania będzie zrealizowany. Dalej są już Oborniki Wielkopolskie. Trzeba by było zrealizować 22 km obwodnicy. Natężenie ruchu pojazdów podobne – mniej więcej 20 tysięcy pojazdów na dobę. Pewne prace zostały już rozpoczęte, w tej chwili potrzebne są pieniądze na dokumentację i na dalszą realizację tej inwestycji.

Dalej jest już miasto Piła i Ujście – bardzo ważny odcinek drogi S11 liczący 23 km. Jest decyzja środowiskowa, w przygotowaniu znajduje się dokumentacja. Na zasadzie „projektuj i buduj” należałoby jak najszybciej przystąpić do realizacji tego odcinka. Mówię o planie „3x400” i odcinkach drogi S11, których realizację możemy rozpocząć w każdej chwili.

Następne ważne obwodnice, to obwodnice Obornik, Ujścia i Piły. Ich realizacja powinna nastąpić w kolejnym etapie, po wymienionych trzech obwodnicach. Dopiero potem powinno nastąpić łączenie poszczególnych ciągów komunikacyjnych. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że wykonanie 340 km drogi S11, to nie jest zadanie, które uda się zrealizować w ciągu dwóch czy trzech lat.

Tyle informacji z mojej strony. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dziękuję bardzo. Pan poseł Grupiński, proszę.

Poseł Rafał Grupiński (PO) – spoza składu Komisji:
Dziękuję bardzo, panie przewodniczący, chciałem krótko zabrać głos w sprawie S11 z tego względu, że to jest główna aorta Wielkopolski i to jest oczywiście, jak słyszeliśmy panią burmistrz, kwestia ważna dla paru rejonów Polski, ale powiedziałbym najprościej, jest to także kwestia rachunku gospodarczego.

Pamiętam, i przytoczę to jako anegdotę historyczną, swoją rozmowę z ministrem Grabarczykiem z 2008 roku na temat obwodnic w ciągu drogi S11. Poprosiłem wtedy, żeby sprawdzić natężenie ruchu i kwestię ważności tej drogi. Ponieważ przejmowaliśmy władzę po poprzednikach, chodziło o spojrzenie na nowo na hierarchię realizacji celów komunikacyjnych w Polsce, aby były dostosowane do zasadniczych potrzeb gospodarczych i komunikacyjnych. Jako poseł z tamtego terenu prosiłem wtedy o zbadanie celowości budowy obwodnicy Jarocina.

Po dwóch tygodniach spotkałem się z ministrem Grabarczykiem i przedstawicielem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Usłyszałem wtedy – ma pan poseł rację, rzeczywiście z punktu widzenia wszystkich naszych wskaźników i algorytmów obwodnica Jarocina plasuje się na pierwszym miejscu w kraju ze względu na to, że jest to skrzyżowanie trzech ważnych dróg krajowych, natężenie ruchy wynosi blisko 20 tysięcy na dobę, itd. ,itd. Wymienionych było ileś tam współczynników. Od 2008 roku nic się nie zmieniło. Prawdopodobnie obwodnica Jarocina jest w dalszym ciągu pierwsza we wszystkich algorytmach Generalnej Dyrekcji, tylko nikt jej nie realizuje.

Jest też kwestia gospodarności, co jest przypadkiem Ostrowa Wielkopolskiego. Absurdem jest wykonanie za kilkaset milionów fragmentu obwodnicy, aby ruch pojazdów następnie z powrotem się kierował do centrum miasta. Z tego rodzaju niegospodarnością musimy absolutnie walczyć. Poddaję to pod rozwagę panom ministrom i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, bo takich przypadków, a dotyczy to także mostu w Puławach, jest w Polsce kilka, których nie wolno pozostawić bez rozstrzygnięcia.

Z punktu widzenia Wielkopolski droga S11, obok drogi S5, jest kluczowa. Ale droga S11 ma jeszcze tę niezwykłą, istotną rolę, że przebiega przez sam środek Wielkopolski, jest rzeczywistą aortą dla wszystkich dookolnych powiatów i subregionów. I z tego punktu widzenia jest drogą łączącą Wielkopolskę ze Śląskiem.

Oczywiście, uwielbiam porządkowanie systemu dróg w Polsce i bardzo się cieszę, że Szwedzi będą mogli przejeżdżać przez Polskę na południe Europy. Ale wolałbym żeby główne centra gospodarcze Polski były przede wszystkim połączone komunikacyjnie, a potem powstała tak zwana całościowa sieć dróg. Moim zdaniem, przede wszystkim powinny być brane pod uwagę ekonomia i względy ludnościowe, bo liczy się każdy niepotrzebnie spalony w korkach litr benzyny, każda stracona godzina czasu, w którym dany towar powinien dotrzeć do odbiorcy. Liczy się też każdy wypadek na trasie, który niesie z sobą wzrost poczucia zagrożenia dla mieszkańców miejscowości. Z tego względu w pełni wspieram apele wszystkich uczestników i współgospodarzy trasy S11. Wspieram ministra Gawłowskiego i wszystkich moich przedmówców w tej kwestii, a także wojewodę wielkopolskiego. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dziękuję. Pan prezydent Piły, proszę bardzo.

Prezydent miasta Piły Piotr Głowski:
Panie przewodniczący, szanowni państwo, jadąc z południa kraju albo z Poznania nie dojedziecie nad morze po tym, jak utkniecie po drodze w korkach w Obornikach, potem w Ujściu i w Pile. Jest oczywiste, że bez udrożnienia kluczowych miejsc nie uda się potoku samochodów doprowadzić nad polskie morze. Ale myślę, że oprócz jakości, wygody i bezpieczeństwa jazdy, o którym się dosyć dużo mówi przy tego rodzaju okazjach, niezwykle ważne jest to, co dzisiaj pojawiło się kilka razy w wypowiedziach, a mianowicie aktywizacja terenów gospodarczych.

Wracam z targów nieruchomości, na których podstawowym pytaniem było – jaka jest odległość od autostrady A2? Absolutnie kluczowe znaczenie będzie miało to, jakim sposobem samochód transportowy dostanie się z autostrady do miejsca prowadzenia biznesu.

To co państwo widzicie na mapie, to są gotowe przebiegi drogi S11 już po decyzjach środowiskowych. Były one przygotowywane pierwotnie, a jeden jest w tej chwili wybrany. Jesteśmy gotowi do takiej realizacji. Wydaje się, że wystarczy prosta symulacja, która powie, że dzisiaj na połączeniu S10…

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Szanowni państwo, prosiłbym naprawdę o spokój.

Prezydent miasta Piły Piotr Głowski:
Mamy taki fragment drogi na terenie miasta Piły, który łączy drogi krajowe S10 i S11. Dzisiaj natężenie ruchu sięga kilkunastu tysięcy samochodów na dobę. Potencjał tego miejsca, to 40 tysięcy pojazdów na dobę. Tylko musi być możliwość dojazdu w jakimś realnym czasie do autostrady. Ponieważ wszyscy jesteśmy ludźmi z polityki, znamy słowo „budżet” i wiemy o możliwościach i niemożliwościach pewnych działań, wiemy, że jest to kwestia podjęcia decyzji politycznych, decyzji o tym, czy będziemy czekali aż kiedyś uda nam się zrealizować wszystkie odcinki drogi S11, czy wybierzemy kluczowe dla płynności ruchu pojazdów, a więc odcinki na których stoimy w korkach, bo podniesienie prędkości jazdy o 20 km/godz. z 90 na 110 jest oczywiście ważne, jakość podróży jest ważna, bezpieczeństwo jest ważne, ale nie uda się tego wszystkiego uzyskać naraz. W związku z tym nasz apel – wybrać kluczowe działania, o których wcześniej mówili pan marszałek i pan wojewoda, i je realizować. Nie czekać na hasło pod tytułem „budowa całości”. A w przyszłości podać terminy połączenia zrealizowanych już fragmentów drogi S11. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dziękuję bardzo.

Prezes Stowarzyszenia „Droga S11” Bożena Przewoźna:
Proszę jeszcze prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego, pana Jarosława Urbaniaka, o kolejną prezentację. Bardzo proszę.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Proszę bardzo.

Prezydent miasta Ostrowa Wielkopolskiego Jarosław Urbaniak:
Panie przewodniczący, panowie ministrowie, Wysoka Komisjo, prezentację i wystąpienie przygotowywałem w kompletnej niewiedzy jak będzie się toczyć dzisiejsze spotkanie Komisji Infrastruktury. Po wystąpieniach moich poprzedników odnoszę wrażenie, że trzeba wrócić do argumentów najważniejszych. Według mnie najważniejszym argumentem przemawiającym za budową całej drogi S11 jest ta mapa, która pokazuje natężenie ruchu pojazdów w całej Polsce. Takie badania co pięć lat zleca Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Drugim argumentem jest to, że droga krajowa S11 łączy region zachodniopomorski, Wielkopolskę, Opolszczyznę i Śląsk. Jestem głęboko przekonany, panie ministrze, że pan wie co ja chcę powiedzieć, ale myślę, że nie wszyscy. Chciałem zwrócić uwagę na rzecz, o której się często zapomina. Produkt krajowy brutto w Polsce per capita największy jest na Mazowszu. O tym, że jest to nieprawda wiedzą wszyscy, bo ono największe jest nie na Mazowszu, tylko tutaj w Warszawie. Bo każdy najmniejszy oddział PZU, każdy najmniejszy oddział banku do statystyk Głównego Urzędu Statystycznego trafia jako instytucja, której siedziba jest w Warszawie. A następne regiony, w których jest największe PKB na głowę, to właśnie Śląsk i Wielkopolska, to także Dolny Śląsk. Droga nr 11 w dużej części służy wymianie handlowej między wschodnią i północną częścią Wielkopolski a Dolnym Śląskiem. To jest jeden z najważniejszych argumentów, że na drodze S11 odbywa się wzrost gospodarczy całego kraju. Bez udrożnienia transportu może zatrzymać się rozwój regionów, które ciągną PKB i dzięki którym można robić mapę Europy w kolorze czerwonym, a tylko jeden kraj zaznaczać na zielono.

Chciałem wrócić do mapy, którą państwu wcześniej pokazałem. Mówiono tutaj, że natężenie ruchu pojazdów na drodze nr 11 wynosi kilkanaście tysięcy pojazdów w ciągu doby i nigdy nie spada poniżej tej wielkości. To co jest ważne, w 2005 roku przy badaniu natężenia ruchu w moim mieście, w Ostrowie Wielkopolskim, wykazano natężenie ponad 28 tysięcy samochodów na dobę. W roku 2010 było już tylko 21 tysięcy. W całym kraju pomiędzy rokiem 2005 a 2010 natężenie ruchu pojazdów nie zmalało, ale wzrosło o około 19%. A cóż się stało w międzyczasie? W międzyczasie wybudowano I etap obwodnicy Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie część państwa była w czasie poselskiej wizyty w naszym mieście. Jak widzieli wszyscy, których zaprosiłem na przejażdżkę tym ersatzem obwodnicy, na drodze było pusto, coś się nie zgadzało. Obecny na spotkaniu wicestarosta powiatu ostrowskiego, pan Tomasz Ławniczak, znalazł przyczynę. Było nim przesunięciu punktu pomiarowego o kilkaset metrów. I nagle natężenie ruchu z 28 tysięcy pojazdów na dobę spadło do 21 tysięcy. Bo oczywiście założenie było takie, że kierowcy będą jeździć drogą nr 11 zgodnie z tym, jak ją wytyczyła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. A jak widzieli wszyscy obecni na wyjazdowym posiedzeniu Komisji Infrastruktury w Ostrowie Wielkopolskim, niestety, kierowcy sobie nic z tego nie robią i nadal podróżują starą trasą. I tam jest duże natężenie ruchu, ale w 2010 r. tam już pomiaru natężenia ruchu nikt nie robił. Jeśli zatem bierze się pod uwagę dane z badania natężenia ruchu pojazdów w 2010 roku, trzeba też zwrócić uwagę na to, że nie zawsze są one adekwatne do stanu rzeczywistego.

Pan wojewoda mówił, że w Wielkopolsce można od razu realizować kilka obwodnic. Myślę, że też byłoby warto, żeby do końca wybrzmiała jeszcze kwestia gospodarności przy wykorzystywaniu środków publicznych. Podążając od południa, w okolicach miasta Kępna wybudowano potężny węzeł na skrzyżowaniu dróg S8 i przyszłej S11, z którego będzie zjazd i na wschód, i na zachód w przebiegu drogi nr 8. Natomiast kikutami pozostaną zjazdy w ciągu drogi krajowej nr 11.

W Ostrowie Wielkopolskim wybudowano odcinek półobwodnicy kosztem około 300 mln zł. I nad tym się zastanawiałem w drodze do Ostrowa. W Ostrowie mówiłem, że ten koszt wynosi około 300 mln zł, bo trudno nam uzyskać informacje, ile kosztowały prace przygotowawcze i ile kosztowały wykupy gruntów. Nikt nigdy nie protestował, gdy padała ta wielkość, to znaczy, że kwota 300 mln zł jest jeszcze nadal zaniżona. Czyli to jest pewnie ponad 300 mln zł, ile ponad – nie wiem. Tyle kosztowała budowa półobwodnicy, którą w tej chwili nikt nie jeździ.

Ostrów Wielkopolski wybudował zjazd z planowanego węzła drogowego, który nie istnieje, i oddał go do użytkowania w listopadzie 2012 roku. Razem z wykupem gruntów zjazd kosztował 14,1 mln zł. Dla zobrazowania skali tego wydatku: Ostrów Wielkopolski to miasto na prawach gminy, a nie powiatu i nasz budżet roczny wynosi około 190 mln zł. Nie jesteśmy tak bogaci, żeby robić drogi po których nikt nie jeździ za ponad 14 mln zł. W ramach budowy wewnętrznych dróg wybudowaliśmy wiele dróg, które niestety krzyżują się z drogami krajowymi.

Kolejny raz mamy propozycję, żeby jednak zmienić plany i projekty wykonane na koszt miasta, bo nam zależy na tym, żeby ruch pojazdów w mieście przebiegał prawidłowo. Dlatego za nasze pieniądze będziemy robili kolejne ersatze, ponieważ nie ma II etapu budowy obwodnicy. W Jarocinie są przygotowane wszystkie rzeczy – i tam też mamy kłopot. Obwodnica Jarocina jest gotowa do realizacji, teraz tam jest wąskie gardło.

Moją prezentację zacząłem od mapy marzeń, która jest realizowana wszędzie, tylko nie na drodze S11. Porównywałem ważne drogi południkowe A3, A1 i S19 i natężenia ruchu pojazdów, które państwo dokładnie znacie. Co prawda w kilku miejscach natężenie ruchu pojazdów jest większe, ale nie ma takiej drogi, na której natężenie jest tak jednostajne, jak na drodze S11 i nigdy nie spada poniżej kilkunastu tysięcy pojazdów na dobę.

Pozwoliłem sobie zrobić drobne wyliczenie; to był wynik z roku 2005. Wynik ten powiększyłem o średni wzrost krajowy liczby samochodów na dobę. Prawdopodobnie w tej chwili przez Ostrów Wielkopolski przejeżdża 34 tysiące aut na dobę. Pokazuję państwu jeszcze dłuższą listę obwodnic, które są konieczne, a wszelkie liczby wykazują, że obciążenie tych miast przez samochody jest ponad 12-tysięczne. Nie będę powtarzał, że wszystkie obwodnice, o których mówił pan wojewoda, pan przewodniczący Grupiński, są gotowe do realizacji.

Nieprawdą jest, że dla drogi S11 i na odcinku zachodniopomorskim i na odcinku wielkopolskim, także na odcinku opolskim, istnieją jakieś alternatywne drogi, którymi można by przeprowadzić transport gospodarczy. Na slajdzie pokazuję betonowy kikut, który pozostał po budowie obwodnicy Ostrowa Wielkopolskiego z I etapu jej realizacji. Dalej na slajdzie widoczna jest droga zjazdowa z nieistniejącego węzła, ponieważ II etap inwestycji nie został zrealizowany. Nie ma takiej możliwości, żeby wiosną tego roku nie zrobiono ładniejszych zdjęć istniejącej drogi z rozsypanym na końcu piaskiem, gdzie powinna istnieć obwodnica.

I jeszcze ważniejsza rzecz. Ostrów Wielkopolski był tak dobrze przygotowany do realizacji tej inwestycji, że uzyskano pozwolenie na wycinkę 44 hektarów lasów. W dużej części tych lasów prowadzona jest normalna gospodarka leśna. Nie wiem jak fachowo się to nazywa, a pan minister Gawłowski już nam był uciekł. Drzewa rosną do wielkości potrzebnej do wycinki przemysłowej, później się je wycina. Tylko że gospodarkę leśną na tym terenie zaczął książę Antoni Radziwiłł. Owszem, sadzono tam wówczas lasy dla celów przemysłowych, ale dukty leśne obsadzano drzewami, które miały znaczenie nie tylko przemysłowe, a po kilkuset latach stały się pomnikami przyrody. Jak państwo widzą na slajdzie – tak ten fragment lasu wygląda w tej chwili. Wycięto 44 hektary lasu, w tym drzewa – pomniki przyrody. Według leśników, za trzy lata znów będzie potrzebne pozwolenie na wycinkę lasu. A najszybciej rosnące drzewa za trzy lata osiągną wymaganą wielkość niezbędną do uzyskania pozwolenia na ich wycinkę. Dziękuję serdecznie za uwagę.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dziękuję bardzo.

Prezes Stowarzyszenia „Droga S11” Bożena Przewoźna:
Panie przewodniczący, chciałam powiedzieć, że przekazaliśmy również prezentację województwa

Oglądano 316 razy