11-07-2013 - KFS (pos. 85)
11-07-2013 - KFS (pos. 85)

Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, obradująca pod przewodnictwem posła Ireneusza Rasia (PO), przewodniczącego Komisji, rozpatrzyła:

– informację Ministra Spraw Wewnętrznych na temat bezpieczeństwa na stokach narciarskich w Polsce po sezonie zimowym 2013,

– informację Ministra Spraw Wewnętrznych oraz Komendanta Głównego Policji nt. bezpieczeństwa rowerzystów w ruchu drogowym,

– informację przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz prezesa TVP na temat obsługi i przekazu medialnego wydarzeń sportowych,

– projekt dezyderatu w sprawie wprowadzenia do systemu prawnego waloryzacji świadczeń dla medalistów olimpijskich i paraolimpijskich.

W posiedzeniu udział wzięli: Jan Dworak przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wraz ze współpracownikami, Edyta Muszyńska zastępca dyrektora Departamentu Ratownictwa i Ochrony Ludności Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Marta Przeździecka starszy specjalista w Departamencie Sportu Wyczynowego oraz Beata Muchowska starszy specjalista w Departamencie Turystyki Ministerstwa Sportu i Turystyki, Tomasz Kozera starszy specjalista w Departamencie Transportu Drogowego Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Marek Bieńkowski p.o. dyrektora Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego Najwyższej Izby Kontroli wraz ze współpracownikami, Mirosław Schossler zastępca Komendanta Głównego Policji wraz ze współpracownikami, Bogusław Piwowar prezes Telewizji Polskiej S.A. wraz z współpracownikami.

W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Anna Czechowska, Krzysztof Majer  – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Szanowni państwo, stwierdzam kworum. Otwieram posiedzenie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Na wstępie chciałem przywitać w imieniu państwa posłów wszystkich zaproszonych gości.

Chciałbym przejść do ustalenia porządku obrad. Jest on rozpisany w trzech punktach. Pierwszy punkt przewiduje informację przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz prezesa TVP na temat obsługi i przekazu medialnego wydarzeń sportowych. Ze względu na prośbę pana posła Babalskiego, jeśli państwo zaakceptują tę zmianę, zamienimy szyk porządku dziennego tak, aby ta informacja przedstawiona była w punkcie trzecim. W chwili obecnej pan poseł Babalski pracuje na sali plenarnej, nie może być obecny, a on wnioskował o wprowadzenie tego punktu porządku dziennego. Rozpoczęlibyśmy od punktu drugiego porządku – informacji ministra spraw wewnętrznych na temat bezpieczeństwa na stokach narciarskich w Polsce po sezonie zimowym 2013 r., a następnie przystąpilibyśmy do informacji ministra spraw wewnętrznych oraz Komendanta Głównego Policji nt. bezpieczeństwa rowerzystów w ruchu drogowym. Przekazałem materiał przygotowany przez krakowskie środowiska rowerowe. Mówią, że to dla nich znacząca kwestia – będziemy prowadzili na ten temat dyskusję – aby przeprowadzić debatę mającą charakter społeczny. Pan prezes wybaczy, że punkt dotyczący jego informacji omówimy w punkcie trzecim porządku. Jeśli nie zauważę zgłoszeń… Jan Tomaszewski ma uwagi.

Poseł Jan Tomaszewski (PiS):
Panie przewodniczący, szanowni goście, koleżanki i koledzy, chciałem złożyć wniosek formalny o dołączenie do porządku dziennego posiedzenia Komisji punktu czwartego. To byłby krótki punkt, dotyczący informacji ministra sportu i turystyki na temat wydania ponad 1,5 mln zł na bilety, które ponoć były zakupione przez ministerstwo na koncert Madonny. Dziękuję.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Problem w tym, że w dniu dzisiejszym nie ma na posiedzeniu Komisji nikogo, kto byłby kompetentny, aby odpowiedzieć na to szczegółowe pytanie.

Poseł Jan Tomaszewski (PiS):
Panie przewodniczący, nie ma sprawy. Bardzo proszę o odpowiedź pani minister na piśmie.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Rozumiem. Bardzo proszę, aby sekretariat sformułował zapytanie, które skierował pan poseł Jan Tomaszewski do protokołu. Jeśli będzie to możliwe, to przekażę to w formie interpelacji, z prośbą o szybką informację dla wszystkich członków Komisji. Dziękuję, panie pośle. Stwierdzam do protokołu, że porządek dzienny posiedzenia Komisji został zatwierdzony bez uwag.

Przechodzimy do omawiania punktu pierwszego – informacji ministra spraw wewnętrznych na temat bezpieczeństwa na stokach narciarskich w Polsce, po sezonie zimowym 2013 r. Jak państwo pamiętają, podczas ubiegłej kadencji byliśmy aktywni i promowaliśmy modę na jeżdżenie w kaskach. Zakończyło się to zmianą ustawową. W związku z tym, że turystyka narciarska rozwija się w Polsce bardzo dynamicznie, jest coraz więcej narciarzy i stoków narciarskich – są dobrze przygotowane, istnieją twarde trasy, narciarze rozwijają duże prędkości – co jakiś czas jesteśmy zainteresowani, jak wyglądają obecne statystyki. Tym razem jesteśmy przed sezonem narciarskim 2013-2014. Panie komendancie? Mam problem. Rozumiem, że informacje przedstawi pani minister…

Zastępca dyrektora Departamentu Ratownictwa i Ochrony Ludności Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Edyta Muszyńska:
Dyrektor Muszyńska.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Dyrektor Muszyńska wraz z panem komendantem.

Zastępca Komendanta Głównego Policji Mirosław Schossler:
W sprawie ruchu drogowego.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Dobrze. Głos ma pani dyrektor Muszyńska – bardzo proszę.

Zastępca dyrektora departamentu MSW Edyta Muszyńska:
Dziękuję bardzo. Panie przewodniczący, szanowni państwo, zakończony sezon zimowy 2012-2013 był pierwszym pełnym sezonem, który odbywał się według zasad, jakie z dniem 31 grudnia 2011 roku zostały przyjęte w ustawie o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich. Ustawa ta wprowadziła pojęcie ratownictwa narciarskiego, które wykonywane jest na zorganizowanych stokach i terenach narciarskich. Ta ustawa obarczyła odpowiedzialnością zarządzających terenami za bezpieczeństwo osób przebywających na stokach. Ustawa dała również możliwość, a raczej nałożyła obowiązek, uprawnienie do wydawania opinii dotyczących warunków bezpieczeństwa osób przebywających na tych terenach organizacjom, czy podmiotom uprawnionym do wykonywania ratownictwa górskiego. Tymi podmiotami są Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Do chwili obecnej nie ma innych podmiotów, które uzyskałby zgodę ministra na wykonywanie takiej działalności. Nadmieniam również, że żaden z podmiotów nie występował o taką zgodę. Minister właściwy do spraw wewnętrznych wydał cztery rozporządzenia, dla których delegację zawierała ustawa.

Chciałabym teraz krótko opowiedzieć o działaniu podmiotów uprawnionych do wykonywania ratownictwa górskiego. Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, na podstawie podpisanych umów i pełnej odpłatności za świadczone usługi, prowadziło w sezonie zimowym działalność na zorganizowanych terenach narciarskich. Podpisano 62 umowy z zarządzającymi tymi terenami. Na tych terenach, zgodnie z zawartymi umowami, działalność ratowniczą zapewniali, zatrudnieni przez punkty regionalne GOPR na umowę-zlecenie, ratownicy górscy oraz ratownicy górscy sezonowi. GOPR, jako podmiot wykonujący ratownictwo górskie wydawał przede wszystkim opinie na wniosek ośrodków narciarskich, sportowo wypoczynkowych, miejskich ośrodków sportowo-rekreacyjnych, dotyczące warunków bezpieczeństwa osób uprawiających sport, rekreację oraz turystykę na zorganizowanych terenach narciarskich.

Przedstawiliśmy państwu w informacji pisemnej statystyki, liczbę opinii bezpieczeństwa zorganizowanych terenów narciarskich, więc nie będę ich powtarzała. Główne uwagi, jakie zgłaszał GOPR w minionym sezonie, to przede wszystkim fakt, że w większości zarządzający zorganizowanymi terenami narciarskimi zastosowali się do wprowadzonych ustawą zasad bezpieczeństwa osób. Uważam, że jest to sukces tej ustawy oraz działalności podmiotów realizujących ratownictwo górskie i narciarskie. Były również takie tereny, które nie były zabezpieczane przez ratowników górskich GOPR. Zdarzały się tam, zgodnie z informacjami przygotowanymi przez GOPR, przypadki nieodpowiedniego przygotowania oznakowania zabezpieczenia obiektów i urządzeń, brak było bieżącej kontroli stanu bezpieczeństwa, opinii na temat tych tras narciarskich, pod względem bezpieczeństwa, przed rozpoczęciem sezonu. Oprócz tego GOPR przeprowadzał szkolenia z zakresu transportu osób potrzebujących pomocy na zorganizowanych terenach narciarskich, nadając uprawnienia ratownika narciarskiego 71 osobom.

To novum wprowadzono w ustawie. Stworzony został podmiot, zwany ratownikiem narciarskim. Jest to osoba, która ma umiejętności i odpowiednią wiedzę do tego, aby, nie będąc ratownikiem górskim, móc ratować na stokach narciarskich. 71 osób zostało przeszkolonych przez GOPR oraz 50 osób przez Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. W sumie mamy aktualnie 121 ratowników narciarskich. Podkreślam znaczenie tej liczby, bowiem w ubiegłym roku było tylko 12 takich osób. Rozpoczynając sezon trochę martwiliśmy się o to, czy nasze stoki będą odpowiednio zabezpieczone. Wydaje mi się jednak, że przy takiej liczbie ratowników narciarskich oraz ratowników górskich, którzy mają uprawnienia do ratowania na stokach narciarskich, takich obaw przed najbliższym sezonem być nie powinno.

Jeśli chodzi o TOPR, to podpisał on 76 umów na zabezpieczenie 78 tras i wyciągów narciarskich oraz wydał 119 opinii dotyczących warunków bezpieczeństwa osób przebywających na zorganizowanych terenach narciarskich, których wnioskodawcami byli głównie właściciele wyciągów oraz ośrodków narciarskich i turystycznych. Zadania, które realizowały podmioty uprawnione do ratownictwa górskiego wspierała Policja. Głównym, podstawowym jej zadaniem, które wynika z ustawy o Policji, była ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra, a także ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym zapewnienie spokoju w miejscach publicznych.

Policja przede wszystkim realizowała swoje cele poprzez przygotowanie służby patrolowej na zorganizowanych terenach narciarskich. W minionym sezonie na tych terenach służbę patrolową pełniło 216 policjantów. Ta służba realizowana jest w trakcie całego sezonu narciarskiego, ze szczególnym nasileniem w okresie wzmożonego ruchu turystycznego, czyli w czasie weekendów i ferii zimowych. To okres, który wzmaga ten ruch i jest wtedy więcej osób wymagających ochrony ze strony policji. Policja dbała również o bezpieczeństwo ruchu drogowego przy trasach dojazdu do ośrodków rekreacyjno-wypoczynkowych, zabezpieczała prewencyjnie rejony tych ośrodków i prowadziła działania profilaktyczno-informacyjne współpracując z innym podmiotami – władzami samorządowymi, organami uprawnionymi do ratownictwa górskiego oraz gestorami stoków narciarskich.

Służba patrolowa na zorganizowanych terenach narciarskich była w minionym sezonie zimowym zorganizowana w pięciu województwach: małopolskim, śląskim, podkarpackim, dolnośląskim i łódzkim. Do służby patrolowej na zorganizowanych terenach narciarskich kierowani byli policjanci posiadający dobre umiejętności jazdy na nartach. Te patrole w większości rekrutowane były na zasadzie dobrowolności. Wszyscy ci policjanci byli przeszkoleni przez Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa Polskiego Związku Narciarskiego, GOPR lub TOPR. Pełnienie służby patrolowej na zorganizowanych terenach narciarskich w sezonie zimowym w większości przypadków zakończyło się w połowie kwietnia 2013 roku. Tak zakończył się sezon zimowy.

Przekazaliśmy państwu w formie pisemnej wybrane dane statystyczne dotyczące efektów działań podejmowanych przez patrole policji. Proszę pozwolić, że się do nich nie odniosę. Policjanci pełniący służbę na zorganizowanych terenach narciarskich ujawnili wiele wykroczeń. W większości przypadków dotyczyły one nieprzestrzegania obowiązku jazdy na nartach zjazdowych lub uprawiania snowboardingu przez osoby poniżej 16 roku życia w kaskach konstrukcyjnie do tego przeznaczonych oraz uprawiania tej formy rekreacji w stanie nietrzeźwym. Policjanci podejmowali również interwencje w stosunku do sprawców zakłóceń spokoju porządku publicznego, nakładając grzywny w drodze mandatu karnego. Wśród ujawnionych przestępstw dominowały głównie czyny zabronione skierowane przeciwko mieniu, kradzieże sprzętu narciarskiego oraz czyny przeciwko życiu i zdrowiu, narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Warto podkreślić, iż w styczniu 2013 roku uprawnienia instruktora lub pomocnika instruktora Polskiego Związku Narciarskiego uzyskało 31 funkcjonariuszy – 15 instruktora, a 16 pomocnika. W ramach doskonalenia zawodowego policjantów pełniących służbę w patrolach narciarskich przeszkolono 94 funkcjonariuszy.

Myślę, że warto powiedzieć o działaniach o charakterze profilaktyczno-edukacyjnym, które były podejmowane przez podmioty uprawnione do wykonywania ratownictwa górskiego – GOPR i TOPR – wspólnie z Policją, samorządami, gestorami zarządzającymi terenami narciarskimi. Prowadzona była Akcja „Bezpieczny Stok”, bezpieczeństwo sportów śnieżnych. Odbyła się kampania „Światowy Dzień Śniegu”. Wydział prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zorganizował cykl imprez dla dzieci w wieku szkolnym, pod nazwą „Bezpiecznie na stoku z Inspektorem Wawelkiem”. Prowadzone były również działania promujące bezpieczeństwo na stokach „Bezpiecznie w kasku”. Zarówno państwo, jak i podmioty zabezpieczające tereny narciarskie, kładą duży nacisk na te cele.

Myślę, że to główne informacje, które należałoby państwu przedstawić. Ogólne podsumowanie, którego dokonaliśmy w dniu 18 czerwca wspólnie z organizacjami pozarządowymi, GOPR, TOPR, podczas spotkania Rady do spraw Ratownictwa Górskiego i Wodnego pozwala na stwierdzenie, że ten sezon przebiegł spokojnie. Taka jest główna ocena. W większości przypadków zarówno obywatele, jak i zarządzający stokami stosują się do obowiązujących zasad bezpieczeństwa, określonych w przepisach prawa. Podkreślić należy, że daje się zauważyć ogromny wzrost świadomości narciarzy odnośnie do zasad przestrzegania bezpieczeństwa na stokach, zwłaszcza wśród osób młodych. Te wszystkie akcje profilaktyczne, które są prowadzone, powinny być nadal prowadzone nieprzerwanie, ale już można dostrzec ich efekty. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Dziękuję za tę informację, pani dyrektor. Otwieram dyskusję. Piotr Van der Coghen, GOPR, poseł na Sejm.

Poseł Piotr Van der Coghen (PO):
Niekoniecznie GOPR, ale zgadzam się, że coś jest na rzeczy. Mam pytanie do pani dyrektor. Po analizie informacji, którą otrzymaliśmy, mam pytanie – czy ministerstwo wie, ile jest obecnie zorganizowanych terenów narciarskich na terenie całego kraju, a nie tylko na południu Polski, na obszarze Karpat i Sudetów oraz skrawka Wyżyny Krakowsko-Wieluńskiej? Z tego sprawozdania wynika, że tam nie ma wyciągów, a z wiedzy posiadanej przeze mnie, na terenie całej Polski, poza górami, wyciągów jest dość dużo. Wiele podmiotów gospodarczych prowadzi działalność w zakresie zorganizowanych terenów narciarskich. Interesuje mnie – gdzie są te wyciągi? Ile ich jest? Czy posiadają opinie w zakresie bezpieczeństwa? Kto na nich pełni służbę, bo nie policja? Wyraźnie widać, że najdalej na północ wysuniętym posterunkiem policyjnym jest Góra Kamieńsk, koło Bełchatowa.

Odnoszę wrażenie, że mają państwo informacje tylko z tych terenów, które chronione są przez zorganizowane służby ratownicze, albo są w zakresie ich obowiązków – te wyciągi są na terenach chronionych przez górską służbę ratowniczą. Może nie posiadają one ratowników w służbie górskiej, ale ratowników narciarskich. Mam pytanie – co z pozostałymi wyciągami? Interesuje mnie i prosiłbym o dostarczenie nam ich wykazu z terenu całej Polski. W jaki sposób te tereny są zabezpieczane? W tym momencie umyka nam wypadkowość na tych terenach. Chodzi mi o nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych. Bardzo ściśle kontroluje się tego typu działalność na południu Polski, a nic nie wiemy o północy kraju.

Chciałbym poruszyć jedną kwestię. W trakcie procedowania ustawy o bezpieczeństwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich podczas ubiegłej kadencji parlamentu, zrezygnowaliśmy, o ile dobrze pamiętam, z rozdziału nr 3. Mówił on o nadzorze starostw nad zorganizowanymi terenami narciarskimi. Tak się stało, gdyż nie zmieścilibyśmy się w czasie z procedowaniem ustawy w ubiegłej kadencji. Założenie było celowe. Dzięki temu przepisowi wszystkie starostwa w Polsce musiałyby to nadzorować. Ponieważ w ustawie nie ma takiego przepisu, nie mamy świadomości, jak realizowana jest ustawa w miejscach, gdzie nie ma służb ratowniczych. Jeżeli jest to możliwe, to proszę o odpowiedź teraz, a jeśli nie, to o odpowiedź na piśmie. Dziękuję.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Głos ma pan poseł Jan Tomaszewski. Bardzo proszę.

Poseł Jan Tomaszewski (PiS):
Dziękuję. Panie przewodniczący, panie ministrze, proszę mnie sprostować, jeśli coś źle zrozumiałem. W kwestii nieprawidłowości powiedziała pani, że jest ich coraz mniej, ale na stokach zorganizowanych. Do wielu nieprawidłowości dochodzi na stokach niezorganizowanych. Tak pani powiedziała. Czy można na takich „dzikich łączkach” nie stosować się do przepisów? Wydaje mi się, że powinny być sankcje w stosunku do tych osób, które – mówi się, że na dzikich plażach nie wolno się kąpać, bo nie ma ratowników i organizacji, która pomaga kąpiącym się – korzystają z tych stoków sprzecznie z przepisami? Może się przesłyszałem, ale czy są stoki niezorganizowane, w stosunku do których jesteście bezradni? Dziękuję.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Widzę, że pan poseł Van der Coghen chciałby odpowiedzieć na to pytanie.

Poseł Piotr Van der Coghen (PO):
Bardzo chętnie odpowiem. Ustawa wyróżniła tereny, które są zorganizowane, czyli ktoś prowadzi tam biznes i bierze za to pieniądze w formie biletów i odpowiada za bezpieczeństwo ludzi. Może on robić interesy, ale podaliśmy warunki. Każdy człowiek może wziąć narty i zjechać z dowolnej górki, wtedy ta ustawa nie obowiązuje. Nie może być tak, że góral jest właścicielem stoku, na którą przychodzą „na dziko” ludzie zjeżdżać, a on odpowiada za ich bezpieczeństwo. Tak nie może być. To byłby absurd. Ustawa precyzuje obowiązki i prawa obu stron, ale tylko w ramach zorganizowanych terenów narciarskich.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Dziękuję, panie pośle. To jest normalne, regulacja musi być w ten sposób rozwiązana. Należy pamiętać, że na zorganizowanych terenach narciarskich dochodzi do spiętrzenia liczby narciarzy i tam realne są zagrożenia – gdy ktoś to organizuje, trzeba to zabezpieczyć.

Mam jedno pytanie, ale nie wiem czy nie lepiej, aby odpowiedział na nie pan generał. Gdy patrzymy na efekty działań podejmowanych przez patrole policji na zorganizowanych terenach narciarskich, to w materiale na stronie nr 6, można przeczytać o komendach wojewódzkich policji, które pilnują tych spraw na swoich terenach. W tabeli „Liczba nałożonych mandatów karnych/pouczeń” mamy dość niesymetryczne decyzje Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie i w Katowicach. Tu dobrze to widać. W Krakowie i województwie małopolskim nakłada się więcej pouczeń. Taka była nasza wola, aby w pierwszych latach raczej pouczać, niż karać. Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach nałożyła więcej mandatów karnych. Proporcje upomnień w stosunku do mandatów karnych są inne – prawie takie same. Z czego to wynika? Policja powinna w zasadzie podejmować we wszystkich województwach podobne decyzje, aby nie było przypadkowości i losowości. Może w Katowicach jest zbytni raptus komendantem powiatowym i kazał nakładać mandaty. Z czego to wynika?

Zastępca Komendanta Głównego Policji Mirosław Schossler:
Szanowny panie przewodniczący, postaram się odpowiedzieć na to pytanie. Tak jak pan mówi, tak powinno być. Jest podane województwo i liczba nałożonych mandatów. Przykładowo w województwie małopolskim policja pełniła służbę na 26 stokach, a w województwie podkarpackim na jednym stoku. To jest odpowiedź. W Katowicach jest 5 stoków, to potężne ośrodki narciarskie. Nie będę odnosił się do indywidualnych przypadków i powiem, jaką zasadę się przyjmuje. Jeśli chodzi o brak kasków, to jest to kwestia pouczeń, instruowania, stosujemy zasadę – przy okazji Euro była 3xT – 2xT, czyli troski i tolerancji. Tłumaczymy, co to znaczy, że jest to naruszenie prawa i staramy się nie karać. Mandaty karne w większości przyznawane są za jazdę na nartach po spożyciu alkoholu.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Czyli na Śląsku piją więcej.

Zastępca Komendanta Głównego Policji Mirosław Schossler:
Nie powiedziałem tego. Generalnie na bezpieczeństwo na stokach ma wpływ spożycie alkoholu o wysokim stężeniu. Jeśli mogę, to chciałbym jeszcze uzupełnić wypowiedź pana posła. Odnosimy się tak naprawdę do 216 policjantów pełniących służbę na stokach, panie pośle. Do tej pory policjanci tylko w 5 województwach pełnili służbę na stokach. Ta informacja tak jest sprecyzowana. Również na innych terenach kraju, chociażby w województwach: lubelskim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim, policjanci kontrolują stoki. Tych 216 policjantów posiada umiejętności na wysokim poziomie narciarskim, co zaznaczono. Pełnią oni służbę na stokach na nartach – poruszają się od szczytu do zjazdu. Policjanci są wszędzie, w każdym większym ośrodku narciarskim. Pełnią tam służbę prewencyjną, instruktażową i kryminalną. Bezpieczeństwo w ruchu drogowym, dojazd, odjazd spod stoku, bezpieczeństwo osób pozostawiających sprzęt narciarski jest pod opieką policji. W czasie ferii policjanci instruują, uczą dzieci właściwego zachowania i bezpieczeństwa. Tych 216 policjantów w pięciu województwach pełni służbę tylko na stokach narciarskich.

Może informacja nie jest pełna, ale nie pozostawiamy innych obiektów narciarskich bez opieki. Jest to kwestia tego, że musimy wyszkolić kolejnych funkcjonariuszy. Tak też się dzieje – 91 osób zostało przeszkolonych, jeśli chodzi o umiejętności poruszania się na nartach – uzyskali stopień instruktora lub niższy. Takie doskonalenia zawodowe realizujemy. Z każdym kolejnym rokiem policjantów pełniących służbę na stokach będzie więcej. Dziękuję.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Rozumiem, że teraz pani dyrektor odpowie nam na pytanie, kto pilnuje czy dany stok narciarski jest dobrze przygotowany w miejscowościach i województwach, które nie należą do południowych terenów narciarskich, gdzie pracuje GOPR i TOPR. Bardzo proszę.

Zastępca dyrektora departamentu MSW Edyta Muszyńska:
Ustawa przekazała obowiązek zabezpieczenia stoków zarządzającym terenami. To oni bezpośrednio są odpowiedzialni za to, jakie jest bezpieczeństwo na tym terenie. Świadomy przedsiębiorca lub właściciel stoku zwraca się do podmiotów, które wydają opinie, czy dany stok jest bezpieczny, czy nie. To, o czym mówiłam wcześniej – są zorganizowane tereny narciarskie – tylko o takich możemy mówić w świetle ustawy – gdzie zarządzający podpisują umowę z podmiotami lub zatrudniają ratowników narciarskich. Zdarzają się zarządzający – pisało o tym Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe – którzy stwierdzają, że sami zapewniają bezpieczeństwo. Nie mówimy tu o terenach, gdzie jest prywatny właściciel górki, który sobie z niej zjeżdża. On ma takie prawo. Każdy, kto idzie na taką górkę, robi to na własną odpowiedzialność.

Pozostaje kwestia, którą poruszył pan poseł Van der Coghen. Rzeczywiście, w ustawie nie ma przepisu, który nakazywałby komukolwiek nadzorowanie bezpieczeństwa na stokach narciarskich. Pisząc ustawę o bezpieczeństwie w górach i zorganizowanych terenach narciarskich zastanawialiśmy się nad tym tematem. To dużo poważniejsza kwestia, bowiem dotyka sprawy nadzoru nad wykonywaniem swobodnej działalności gospodarczej, bądź działalności małych przedsiębiorstw. Trudno doprecyzować te przepisy. Mamy świadomość, że istnieje drobna luka w przepisach. Kłopot sprawia nam również brak pełnej statystyki. Nie mamy pełnej statystyki dotyczącej wypadkowości. Umówiliśmy się z organizacjami, że zajmiemy się tym przy okazji przeglądu przepisów ustawy i będziemy się zastanawiali nad tym, w jaki sposób ten problem rozwiązać. Wykaz stoków w porozumieniu z Ministerstwem Sportu i Turystyki przekażemy panu posłowi na piśmie. W tym momencie nim nie dysponuję.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Ponownie zgłasza się pan poseł Van der Coghen, a następnie pani poseł Małgorzata Niemczyk. Proszę bardzo.

Poseł Piotr Van der Coghen (PO):
Pani dyrektor, mam refleksję. Prawo, które jest nieegzekwowalne, jest złe. Musimy zrobić wszystko, aby to prawo nie dotyczyło tylko tych, którzy mu się poddają, a wszystkich podmiotów w tym kraju. To rozwiązanie, które przewidzieliśmy w projekcie, ale nie zmieściliśmy się w czasie. Uważam, że istnieje konieczność powrotu do nowelizacji tej ustawy. Obawiam się, że nasze założenia były słuszne. Nie jest tak, że zmuszamy kogoś do czegoś. Ktoś świadomie podejmuje decyzje, tak samo jak świadomie podejmuje się decyzje, że zakłada się restaurację. Taka osoba musi stosować się do przepisów Sanepidu. Jeśli ktoś decyduje się na uruchomienie wyciągu narciarskiego, to musi o tym pamietać – to nie są małe inwestycje, to potężne pieniądze, a nie kiosk ze skarpetkami, który można szybko zamknąć – to ogromne inwestycje, które wymagają zezwoleń, kapitału. Chodzi o to, aby nie było w Polsce tak, że są wyciągi, które stosują się do tej ustawy oraz takie, które traktują ją w sposób luźny. Dziękuję.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Pani poseł Niemczyk ma głos.

Poseł Małgorzata Niemczyk (PO):
Dziękuję, panie przewodniczący. Pani minister, szanowni państwo, mam pytanie dotyczące akcji i interwencji, które są tu opisane w liczbie ponad 4 tys. Chciałabym uzyskać informację, ile z nich odbywało się na zorganizowanych trasach narciarskich, a ile na poza nimi. Uważam, że tu jest luka w ustawie. Jako państwo chronimy naszych obywateli, ale jeśli ulegną jakiemukolwiek wypadkowi, świadomie zjeżdżają z wyznaczonych szlaków i tras narciarskich, to powinni ponosić częściowe konsekwencje swoich kroków. To oni decydują się na to i zdają sobie z tego sprawę. Chciałabym się dowiedzieć, jakie ponosimy w tym momencie koszty związane z takimi zachowaniami, jako państwo.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Czy jeszcze ktoś z państwa posłów chce zabrać głos? Nie słyszę zgłoszeń. Głos ma pani dyrektor.

Zastępca dyrektora departamentu MSW Edyta Muszyńska:
Pani poseł, to statystyka zorganizowanych terenów narciarskich. W tej statystyce nie przedstawiliśmy ratownictwa górskiego, bowiem nie tego dotyczyła informacja. Jeśli pani poseł życzy sobie otrzymać pełną statystykę, to oczywiście ją prześlę.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Dziękuję, pani dyrektor. Myślę, że było kilka uwag. Na tym etapie jesteśmy zadowoleni z tego, w jaki sposób wygląda w Polsce sytuacja na trasach narciarskich. Od kilku lat jest coraz lepiej. Świadomość narciarzy jest coraz lepsza. Myślę, że jesteśmy pierwszym krajem, jeśli chodzi o stosowanie kasków na stokach narciarskich. Widać to, że moda – kask to nie „obciach”, a konieczność – przenosi się z małych dzieci, które muszą nosić kaski, na ich rodziców. Uzyskaliśmy zadowalające wyniki na tym etapie i mam nadzieję, że tak będzie nadal. Pozostaje kwestia tego, o czym mówili pan poseł Van der Coghen oraz pani dyrektor. Powinien być jakiś mocniejszy nadzór nad stosowaniem tych zasad, które wpisane są w ustawie.

Uważam, że gestorzy i organizatorzy rekreacji narciarskiej w Polsce mają coraz lepszą świadomość tego, co wiąże się z wypadkami na trasie, jeśli nie dopełnią jakichś przepisów. To rozpoczyna lawinę kosztów i konsekwencji prawnych. Być może należy prowadzić konferencje informacyjne, a nie robić „nalotów” na tych gestorów, aby podnosić ich świadomość. Fakt, że tak ładnie opisują trasy, przygotowują regulaminy i sami sprawdzają czy dzieci spełniają wymóg jazdy w kasku pokazuje, że uwierzyli, iż „dziadostwo” się nie sprzeda. Jeśli bierze się za to pieniądze, to trzeba zaoferować bezpieczny i dobrze przygotowany stok. To kwestia przygotowania stoków narciarskich w Polsce – są coraz wyższej jakości.

Dziękuję za tę informację, zapewne będziemy do niej wracali za rok, bo to interesujący temat. Pewnie wtedy poprosimy tylko o to, aby pokazać statystyki ogólnego wzrostu liczby narciarzy. Polska Organizacja Turystyczna zapewne prowadzi tego typu statystyki, trzeba byłoby zebrać te informacje. Interesowałoby Komisję, czy spada odsetek wypadków oraz łamania prawa na stokach narciarskich i wokół nich. Dziękuję pani dyrektor i wszystkim obecnym.

Przystępujemy do rozpatrzenia drugiego, pokrewnego punktu porządku dziennego. Będziemy rozmawiali o bezpieczeństwie rowerzystów w ruchu drogowym. Należy zwrócić uwagę na fakt, że holenderskie trendy powoli rozwijają się w całej Polsce. Rower staje się coraz bardziej modny i istnieje coraz więcej zorganizowanych tras rowerowych. Duża jest w tym zasługa samorządów, które budują bezpieczne trasy dla rowerzystów. Istnieją również zagrożenia dla rowerzystów oraz przez nich powodowane. W jaki sposób możemy sprzyjać osobom jeżdżącym na rowerach? Czy prawo w tym zakresie jest wystarczające?

To pokrewne zjawisko do jazdy na nartach z powodu pomysłu jazdy w kaskach. Wszyscy promujemy, a przynajmniej ja w swoim okręgu wyborczym, modę na to, aby dzieci jeździły na rowerze w kaskach. Nie wiem, jakie mamy informacje na ten temat – czy liczba osób jeżdżących w kaskach wzrasta, czy to zjawisko jest wystarczająco regulowane, czy potrzebna jest ingerencja parlamentu w tę kwestię. Taka ingerencja mogłaby mieć miejsce, gdybyśmy otrzymali od państwa dane dotyczące najbardziej niebezpiecznych zjawisk drogowych, które kończą się albo śmiercią albo kalectwem. Chodzi o obrażenia głowy. Jak częste są to przypadki? Nie wiem, czy dysponują państwo informacjami na ten temat. To byłoby dla nas ciekawe, zwłaszcza w kontekście inicjatywy krakowskiej. Prosiłbym o to, aby wydać opinię, czy zasadna jest zmiana w przepisach ustawy – Prawo o ruchu drogowym? Bardzo proszę, głos ma pan komendant.

Zastępca Komendanta Głównego Policji Mirosław Schossler:
Dziękuję. Panie przewodniczący, szanowni państwo, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w ruchu drogowym oraz turystykę rowerową, to sytuacja jest podobna jak w narciarstwie. Na przełomie ostatnich lat mogliśmy zaobserwować zdecydowany wzrost uczestników ruchu drogowego, którzy posługują się rowerem w celu przemieszczania się. To rower coraz częściej jest elementem rekreacji i nie służy tylko do tego, aby pokonywać odległości z miejsca A do B. Generalnie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo ruchu drogowego, patrząc na lata ubiegłe, spadła liczba wypadków z udziałem rowerzystów, a zdecydowanie wzrosła liczba uczestników ruchu drogowego posługujących się rowerami. Na przełomie lat 2007-2012 w 2007 roku odnotowano ponad 49.500 wypadków w ruchu drogowym, z tego z udziałem rowerzystów 5258. W roku 2012 liczba wypadków spadła do 37 tys., a z udziałem rowerzystów było ich 4665. Odnotowaliśmy spadek w obu przypadkach.

Jeśli chodzi o rok 2013, ta tendencja pozytywna się utrzymuje. Porównując 6 miesięcy tego roku – pan przewodniczący otrzymał materiały z zakresu 5 miesięcy tego roku, ale termin posiedzenia się przesunął – od roku 2012 odnotować można również spadek liczby wypadków, a co najważniejsze spadek liczby ofiar śmiertelnych w tych wypadkach, zwłaszcza z udziałem rowerzystów. W roku 2012 w czasie pierwszych 6 miesięcy odnotowano 1947 tego typu wypadków. W tym roku było ich 1716 – czyli 231 zdarzeń drogowych tego typu mniej. To spore liczby wbrew pozorom. Ofiary śmiertelne – najbardziej tragiczna statystyka – w roku 2012 było ich 126 w trakcie tych 6 miesięcy, a w tym roku jest ich 96. To również spadek. Rannych jest również mniej. W roku ubiegłym było to 1756 osób, w tym roku jest ich 1541, czyli mniej o 215 osób.

Bardziej szczegółową informację przedstawi dyrektor Biura Prewencji Ruchu Drogowego. Powiem tylko tyle – to zaobserwowaliśmy – obecnie nie ma obowiązku jazdy w kaskach, ale jest to coraz częściej widywane przez policjantów. Noszą je nie tylko dzieci, ale także całe rodziny, również osoby dorosłe. To dobry trend, wręcz moda na to, aby jeździć bezpiecznie w kasku. To nie jest już „obciach”. Rozumiemy potrzebę chwili i bardzo nas to interesuje.

Powiem jeszcze słowo o inicjatywie krakowskiej. Chcielibyśmy się nad tym zastanowić i to przepracować, choć pewne kwestie, w szczególności komunikacyjne są ustalane z Ministerstwem Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Obecnie jest jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Jeśli chodzi o tę inicjatywę, którą państwu przedstawiłem, bardzo proszę o stanowisko. Wtedy powrócimy do tematu wraz z udziałem ministra właściwego do spraw transportu, aby tą kwestią się zająć. Dane szczegółowe przedstawi pan dyrektor. Bardzo proszę.

Zastępca dyrektora Biura Prewencji Komendy Głównej Policji Marek Walczak:
Panie przewodniczący, szanowni państwo, przybliżę trendy ostatnich lat dotyczące bezpieczeństwa rowerzystów w ruchu drogowym. Zanim przejdę do tych danych, przypomnę państwu obrazowo, co działo się na polskich drogach w ostatnich 21 latach. W 1991 roku było 9 mln pojazdów. W 2012 roku poruszało się po drogach naszego kraju już 24 mln pojazdów. Jak wygląda ogólna tendencja, jeśli chodzi o śmiertelność osób w wypadkach drogowych? W roku 1991 było niemal 8 tys. ofiar śmiertelnych, a w roku 2012 było ich już 3571. Oczywiście to za dużo o 3571, ale to pozytywny trend, który powoduje, że na polskich drogach jest bezpieczniej.

Przytoczę fakty podane przez pana generała. W ciągu ostatnich 6 lat wypadków z udziałem rowerzystów było 4,5 tys. Ten poziom utrzymywał się w czasie ostatnich 4 lat. Chciałem odnieść się tylko do roku 2011, gdy doszło do znaczącego wzrostu liczby wypadków drogowych w porównaniu do roku 2010. W roku 2011 do apogeum doszło w grudniu – to był słoneczny miesiąc, co przełożyło się na bezpieczeństwo na polskich drogach. Liczba wypadków i zabitych ofiar – niemal 500 osób – dwukrotnie wzrasta w takich miesiącach. Tak wyglądał grudzień tamtego roku.

Jaki jest udział rowerzystów w tych tragicznych danych? Na 3571 osób, które poniosły śmierć na polskich drogach w 2012 roku było 300 rowerzystów. Można zauważyć tendencję spadkową. Nastraja nas to pozytywnie, ale wymusza pewne dalsze działania w tym obszarze. Ilu było w roku 2012 rannych rowerzystów? Ogółem niemal 46 tys. uczestników ruchu drogowego doznało obrażeń. Z tego około 9% – większość danych, którymi się posłużę jest na poziomie 8-10% – to rowerzyści, czyli 4135 rannych rowerzystów w wyniku wypadków drogowych w roku 2012.

Jak wygląda wypadkowość w tej kategorii, jeśli chodzi o osoby pod wpływem alkoholu? To priorytet dla polskiej policji oraz Komendanta Głównego Policji, który określił zadanie zapewnienia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jako priorytetowe na kolejne lata. Eliminujemy z ruchu drogowego uczestników, którzy są po spożyciu alkoholu. W informacji przyjęliśmy standard osób po spożyciu alkoholu, który dotyczy osób będących pod wpływem alkoholu, nietrzeźwych, popełniających przestępstwo w świetle Kodeksu karnego, jak również łamiących przepisy Kodeksu wykroczeń. Wypadki z udziałem rowerzystów spowodowało 2336 osób. Oczywiście nie tylko rowerzyści są ich sprawcami. Uczestniczyło w nich 206 nietrzeźwych rowerzystów.

Jak przekłada się spożycie alkoholu na zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym? W 306 zdarzeniach, gdzie kierujący był pod wpływem alkoholu i zginęły osoby, w 23 przypadkach śmierć poniósł rowerzysta. Myślę, że to duża liczba. Działania, które podejmujemy powinny te liczby zmniejszać. Każdego dnia – to jest pozytywna tendencja, jeśli chodzi o eliminowanie nietrzeźwych uczestników z ruchu drogowego – polscy policjanci dokonują około 24 tys. kontroli stanu trzeźwości. Może kojarzą państwo program „Trzeźwe poranki”, szybkie pomiary zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Przeprowadzamy 24 tys. kontroli na dobę. W roku 2012 przeprowadzaliśmy około 20 tys. takich kontroli na dobę i ujawnialiśmy około 430 nietrzeźwych uczestników ruchu drogowego dziennie. W roku 2013 średnia dobowa tak jak mówiłem, to 24 tys. Pomimo większej liczby kontroli ujawniliśmy około 385 uczestników, którzy byli pod wpływem alkoholu. Pokazuje to, że pomimo większej liczby kontroli stanu trzeźwości, liczba ujawnianych nietrzeźwych osób jest mniejsza.

Realne wypadki spowodowane przez nietrzeźwych kierujących – to liczby bardzo wysokie w odniesieniu do rowerzystów. Kształtują się na podobnym poziomie w przedziale ostatnich czterech lat. Jak wygląda skala ujawniania nietrzeźwości? Proszę zobaczyć – 171.020 kierujących poruszających się po polskich drogach, było w stanie po spożyciu alkoholu bądź w stanie nietrzeźwości. W tej liczbie – 67 tys. to rowerzyści. Ta tendencja oscyluje na poziomie 67-70 tys. w odniesieniu do rowerzystów. Myślę, że są to liczby zatrważające. Chodzi o 70 tys. osób, które na własne życzenie narażają siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Traktujemy rowerzystów, jako niechronionych uczestników ruchu drogowego. Mamy świadomość, jakie konsekwencje ponoszą rowerzyści w zderzeniu z jakimkolwiek pojazdem. Tak jak powiedzieli pan przewodniczący i pan komendant, głównymi obrażeniami są urazy głowy – to najczęstsze obrażenia w przypadku zderzenia rowerzysty z pojazdem.

Do których grup wiekowych, jako policja, wraz z podmiotami, z którymi współpracujemy, powinniśmy kierować działania profilaktyczne? To trzy grupy wiekowe – pierwsza 7-14 lat. To wiek, gdy otrzymujemy pierwszy rower, a w wieku 10 lat możemy uzyskać kartę rowerową. Poruszamy się po drogach. W roku 2012 było 320 wypadków spowodowanych przez dzieci w tym przedziale wiekowym. Druga grupa, której również dedykujemy działania profilaktyczne to osoby w wieku 60+. Dotyczy to zarówno uczestników poruszających się na rowerach, jak i pieszych. W chwili obecnej prowadzimy projekt unijny, na który uzyskaliśmy środki z Funduszu Szwajcarskiego. Dedykowany jest on seniorom i osobom starszym. Wypadki powodowane przez te osoby są uwarunkowane różnymi aspektami. Po pierwsze, są to osoby, które mają pewne nawyki, jeśli chodzi o poruszanie się na rowerze. Nie zawsze są to osoby, które posiadają wiedzę i umiejętności, jeśli chodzi o poruszanie się na rowerze i znają przepisy prawa. Przypomnę państwu, że prawo o ruchu drogowym i jego zmiany doprowadziły do tego, że osoba, która ukończyła 18 lat nie musi mieć żadnej wiedzy ani ukończyć żadnego egzaminu, aby poruszać się po drodze na rowerze. Powinna ją jednak posiadać dla własnego bezpieczeństwa.

W zderzeniu z kim najczęściej rowerzyści są poszkodowani? Tak jak mówiłem, są to pojazdy osobowe, ale to dla wszystkich jest raczej oczywiste. Jak wypadki rozkładają się w skali miesięcy w roku 2012? Cel, do którego rower generalnie jest przeznaczony, to rekreacja i turystyka, ekologiczny tryb życia, obserwujemy to w miastach. Na wypadkowość wpływ mają warunki pogodowe – maj, czerwiec, do października – sytuacja jest taka, jak opisano na wykresie. Pod względem wypadków i osób zabitych najgorszy okres dla policji, jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa, to lipiec, sierpień, wrzesień, czerwiec i maj – w zeszłym roku były to ciepłe miesiące. To okres, w którym planujemy największą liczbę działań profilaktycznych, ale również typowo represyjnych w odniesieniu do uczestników ruchu drogowego. Nie chodzi tylko o rowerzystów, bo działania te są dedykowane wszystkim uczestnikom ruchu drogowego. Rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem tego ruchu, tak jak inni. W tej kategorii planujemy działania na okres wakacyjny i wczesnojesienny.

Tak, jak wspomniał pan generał, podczas pierwszych 6 miesięcy bieżącego roku utrzymywała się tendencja spadkowa. Oczywiście, żadna liczba w kategorii zabitych nie będzie zadowalająca. Pozytywny jest fakt, że tych osób jest mniej. Taka jest ogólna tendencja, jeśli chodzi o wypadki drogowe i liczbę zabitych. Porównując ten okres z analogicznym z ubiegłego roku – pokażę to państwu na wykresie – jest spadek o kolejnych 18%.

Wydawałoby się, że rowerzysta ma większą możliwość wzięcia udziału w wypadku poza obszarem zabudowanym. Jest dokładnie odwrotnie. Mogą państwo zobaczyć na wykresie, w pierwszym półroczu tego roku niemal 1,5 tys. wypadków z udziałem rowerzystów zaistniało na obszarze zabudowanym, a tylko do 230 doszło w obszarze niezabudowanym. Można doszukiwać się wielu czynników. Powód został opisany w wielu analizach, nie tylko naszych, ale również instytucji zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego. Przyczyna jest taka, że w dużych aglomeracjach, w obszarach zabudowanych, rowerzyści poruszają się głównie po jezdni, jeśli nie ma wyznaczonych dróg dla rowerów. Na obszarze niezabudowanym kierujący często korzystają z pobocza, zgodnie z przepisami o ruchu drogowym. To jeden z elementów, który ma wpływ na wypadkowość.

Ostatnie zmiany w prawie o ruchu drogowym nadały rowerzystom dodatkowe uprawnienia. Myślę, że jeszcze trochę czasu musi upłynąć, bo przepisy funkcjonują od 2011 roku, zanim kierujący do nich przywykną i zaczną stosować przepisy o ruchu drogowym w odniesieniu do rowerzystów. Przypomnę – wszystkie zmiany dotyczyły pierwszeństwa rowerzysty przed pojazdem np. skręcającym w prawo, w sytuacji, gdy rowerzysta porusza się na wprost. To również jest kategoria nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu. Kolejną kategorią jest zjazd ze ścieżki rowerowej bezpośrednio przez pojazd skręcający w prawo. Te zdarzenia, jak wynika z naszych analiz, zachodzą coraz rzadziej. Nadal jednak istotna jest edukacja i informowanie kierujących pojazdami.

Najczęstszą przyczyną wypadków, jak już mówiłem, jest nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu. W trakcie tego roku było 270 przypadków, w których było to główną przyczyną. Główną, lecz nie jedyną, gdyż często jest tak, że przyczyny nakładają się na siebie. Według naszej oceny podajemy najważniejsze przyczyny, które miały znaczenie, jeśli chodzi o wypadki drogowe. Są to: nieprawidłowe wykonywanie manewru skrętu – 76 wypadków, niedostosowanie prędkości do warunków ruchu – 52 wypadki. Chodzi tu o wszelkiego rodzaju zbyt bliskie poruszanie się, zbyt szybką jazdę za pojazdem, obok pojazdu.

Zastanawialiśmy się również, które dni tygodnia w odniesieniu do tej kategorii uczestników ruchu drogowego powinniśmy objąć szczególnym nadzorem. Mogą państwo zobaczyć na tym wykresie rozkład w poszczególnych dniach tygodnia. To niemal równomierny rozkład zdarzeń. W poniedziałek dochodzi do około 15% zdarzeń z udziałem rowerzystów, we wtorek trochę mniej, w środę 16%, w czwartek i piątek podobnie. Generalnie najspokojniej jest w niedzielę. Może mieć to różne przyczyny, np. kulturowe, ruch jest wtedy mniejszy. W niedziele do godzin wieczorowo-nocnych drogi z reguły są opustoszałe. W godzinach wieczornych tej turystyki raczej już nie uprawiamy. Typowa obserwacja faktów przekłada się na zdarzenia.

Pierwsze półrocze jest odzwierciedleniem roku 2012, jeśli chodzi o grupy wiekowe osób będących najczęstszymi uczestnikami zdarzeń drogowych. Powtarza się kategoria 7-14 lat oraz osoby powyżej 40 roku życia. To duża grupa, gdyż te trzy przedziały wiekowe generują – 300 wypadków – ponad 60% ogólnej puli. Tym osobom musimy dedykować wszelkie działania profilaktyczne, np. związane z rozdawaniem kamizelek odblaskowych, odblasków. To typowa profilaktyka, która musi dotrzeć do dzieci poprzez zajęcia w przedszkolach i szkołach. Jesteśmy czynnymi uczestnikami, szkoły nas zapraszają do prowadzenia wykładów, jeśli tylko pozwalają na to możliwości. To obszar, do którego powinniśmy kierować nasze działania, jeśli chodzi o bezpieczeństwo rowerzystów.

Najczęstsze wykroczenia popełniane przez rowerzystów, to niewyposażenie roweru w oświetlenie. Mówię głównie o oświetleniu roweru w warunkach zmniejszonej przejrzystości oraz o jeździe po zmroku. Kolejnym wykroczeniem jest przejeżdżanie po przejściu dla pieszych, tam gdzie nie ma ścieżki rowerowej. Te działania dedykujemy niechronionym uczestnikom ruchu drogowego. Uczulamy policjantów, również w tym kierunku. Często problemem jest zjazd z pasa ruchu, wjazd na chodnik, jazda wzdłuż przejścia dla pieszych i ponowny powrót na jezdnię. To dość częste sytuacje. Myślę, że każdy z nas doświadcza ich codziennie. Poruszanie się niewłaściwą częścią drogi, niesygnalizowanie zmiany pasa ruchu lub kierunku jazdy w obszarze zabudowanym, to przyczyny wypadków, które państwu przedstawiłem. Na terenie zabudowanym obrażeń doznało niemal 1,5 tys. osób. Alkohol jest przyczyną wypadków, która nie wymaga szerszego uzasadnienia.

Jakie problemy można rozwiązać w przyszłości, aby zmniejszyć liczbę w wypadków? Sygnalizujemy potrzebę przygotowania dzieci, nawet tych, które posiadają kartę rowerową. To pierwszy ważny dokument, który dziecko uzyskuje w wieku 10 lat. Ważne jest, aby wszyscy, którzy mają kontakt z dzieckiem przypominali mu zasady ruchu drogowego, choćby te podstawowe, aby dziecko mogło poruszać się samodzielnie. Nie jest to zarzut do sprzedawców rowerów, ale sami państwo wiedzą o tym, że rowery wyposażone są w minimum, a jeśli chodzi o kwestie oświetlenia, to policjanci wielokrotnie słyszą od uczestników ruchu drogowego, że po zmroku, w warunkach zmniejszonej widoczności rower nie miał takiego oświetlenia, a tylko odblask. Rozporządzenie ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej dopuszcza od kwietnia zeszłego roku możliwość, aby przy dobrych warunkach atmosferycznych i dobrym oświetleniu, czyli w warunkach dziennych, rower nie miał oświetlenia pozycyjnego – tak jest to określone w rozporządzeniu. Rowerzyści w wieku 60+ mają przyzwyczajenia oraz utrwalone nawyki i mamy świadomość, że zdolności i sprawność psychomotoryczna tych osób jest odmienna od pozostałych kategorii wiekowych.

Jakie działania podejmujemy? Stosowanie elementów odblaskowych przez kierujących – to pozytywna tendencja. Coraz więcej osób, pomimo braku takiego obowiązku, jeździ w kamizelkach i ubraniach z elementami odblaskowymi. Modernizujemy też infrastrukturę drogową, mowa o tym w dokumencie, który przekazał nam pan przewodniczący. Uwzględnione jest w nim rozporządzenie ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Chodzi o budowę i oznakowanie ścieżek rowerowych, ale przede wszystkim śluz rowerowych, które nie są w przepisach określone.

Kolejnym ważnym aspektem jest edukacja, co podkreślałem trzykrotnie.

Teraz, aby pokazać państwu, jak generalnie wygląda stan bezpieczeństwa w pierwszym półroczu tego roku – doszło już prawie do 15 tys. wypadków. Zginęło w nich 1331 osób. To mniej o 241 niż w pierwszym półroczu ubiegłego roku. Nadal jest to jednak liczba duża. Ranionych były 2323 osoby. Dziękuję państwu za uwagę.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Dziękuję za bardzo ciekawą prezentację. Otwieram dyskusję. Państwo posłowie zgłaszają się, jako pierwsza głos zabierze poseł Małgorzata Niemczyk.

Poseł Małgorzata Niemczyk (PO):
Dziękuję, za udzielenie mi głosu. Szanowni państwo, aby poprawić bezpieczeństwo rowerzystów oraz osób uczestniczących w wypadkach spowodowanych przez rowerzystów, należy nałożyć na osoby poruszające się na rowerach obowiązek ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Dociera do mnie wiele informacji, iż w znacznej części wypadków powodowanych przez rowerzystów, ani piesi, ani rowerzyści nie mają możliwości wyegzekwowania kosztów leczenia czy rehabilitacji. Wielokrotnie są to duże koszty. Najczęściej, jak wspominali panowie, dochodzi do urazów głowy. Z pokazanych statystyk wynika, że z winy rowerzystów jest ponad 700 wypadków. Na ponad 2000 wypadków 700 było z winy rowerzystów. Pytanie – ile jest w tym wypadków rower-rower oraz rower-pieszy?

Jeśli mówimy o rowerzyście, jako pełnoprawnym użytkowniku ruchu drogowego, to powinien on również podlegać ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej, tak jak wszystkie inne pojazdy, które uczestniczą w ruchu drogowym. Chciałam zapytać, kiedy podjęte zostaną działania, aby zmienić oznakowanie tras ruchu drogowego, aby dla innych uczestników ruchu drogowego były ono jasne i przejrzyste. Chodzi o to, aby było wiadomo, gdzie jest ruch jednokierunkowy dla rowerów, a gdzie dwukierunkowy, w którym miejscu rozpoczyna się szlak rowerowy, a w którym się kończy. Myślę, że wprowadzenie jasnej i precyzyjnej sygnalizacji poprawi bezpieczeństwo ruchu drogowego z udziałem rowerzystów. Dziękuję.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Dziękuję, pani poseł. Czy jeszcze ktoś z państwa chce zabrać głos? Nie słyszę zgłoszeń. Bardzo proszę pana dyrektora o odpowiedź. Jeszcze pan generał chce zabrać głos.

Zastępca Komendanta Głównego Policji Mirosław Schossler:
Chciałem powiedzieć, że nie ma obowiązkowego ubezpieczenia rowerzystów. Coraz więcej rowerzystów świadomie korzystających z dróg, dobrowolnie dokonuje takiego ubezpieczenia. Jest to możliwe. Pozostaje kwestia tego typu, że coraz więcej spraw jest w ramach pozwów cywilnych, w których osoby dochodzą odszkodowań. To element edukacyjny, który pokazuje, że brak ubezpieczenia może spowodować potężne konsekwencje finansowe. Nie funkcjonuje jednak obecnie takie uregulowanie prawne.

Druga kwestia, jeśli chodzi o oznakowanie tras, to nie powinno to być pytanie do nas. Adresatem tego pytania jest Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. To podmiot właściwy w tej sprawie. Oczywiście chętnie podejmiemy prace na poziomie opiniowania i pomocy w przygotowaniu, ale podmiotem wiodącym powinno być MTBiGM.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Dziękuję. Głos ma pan poseł Wardzała.

Poseł Robert Wardzała (PO):
Proszę państwa, zastanawiam się czy nie powinniśmy pójść śladem rozwiązań zastosowanych na Słowacji, jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa rowerzystów. Rowerzyści po zmroku mają tam obowiązek jazdy w kamizelkach odblaskowych w terenach niezabudowanych. Na takich terenach zazwyczaj nie ma oświetlenia ulicznego, a jeśli jest, to sporadyczne. Być może poprzez wprowadzenie takiego przepisu trochę istnień ludzkich można by uratować.

Zastępca Komendanta Głównego Policji Mirosław Schossler:
Jesteśmy dokładnie tego samego zdania panie pośle. Uważamy, że każdy element odblaskowy, kamizelka, jeśli byłaby obowiązkowym elementem wyposażenia podnosi bezpieczeństwo. Nie chcę mówić z pewnością, bo nie przeprowadzono takich badań, ale według mnie zdecydowanie spadłaby liczba ofiar śmiertelnych i rannych w wypadkach z udziałem rowerzystów.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Głos ma ponownie pan poseł Wardzała.

Poseł Robert Wardzała (PO):
Panie przewodniczący, może jest to idealna okazja, aby wykorzystując Komisję, sformułować taki wniosek i rozważyć skorygowanie prawa w tym zakresie lub dopisanie wymogów, które w opinii panów podniosłyby bezpieczeństwo. Nie mamy przeliczeń, nie da się tego ocenić. Jedno jest pewne – zdrowie i życie ludzkie może być uratowane dzięki takiemu obowiązkowi.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Tak jak powiedziałem, wrócimy do tej kwestii. Umówiliśmy się, że po analizie tego materiału – nazwijmy go krakowskim – odbędziemy dyskusję z ministrem właściwym do spraw transportu. Być może trzeba odważyć się na tego typu przepis. Myślę, że taka kamizelka byłaby dobrym rozwiązaniem i niezbyt restrykcyjnym, gdyż jest ich już dużo i każdy kierowca może wyjąć ją z szuflady lub z bagażnika samochodu, gdy jedzie rowerem. To rzeczywiście wpłynęłoby na bezpieczeństwo. Wielu z nas jechało samochodem po zmroku i napotkało rowerzystę w zupełnym mroku. Wtedy jest nerwowo. Wrócimy do tematu. Wypowie się jeszcze pani poseł Niemczyk.

Poseł Małgorzata Niemczyk (PO):
Chciałabym jeszcze zapytać o ubezpieczenia. Rowerzyści ubezpieczają się, ale chodzi mi o drugą osobę, która uczestniczy w wypadku – z reguły ubezpieczenia indywidualne chronią tylko rowerzystę. Bardzo rzadko jest tak, że mogą pokryć koszty leczenia czy rehabilitacji osoby, która w danym momencie nie z jego winy znalazła się na jego drodze.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Dziękuję bardzo. Myślę, że odpowiedź nie jest konieczna, to był raczej postulat pani poseł. Zamykam ten punkt porządku dziennego. Po minucie przerwy, bo nie chciałbym zatrzymywać wszystkich państwa, którzy nie są związani z punktem 3 porządku dziennego posiedzenia, ponownie podejmiemy dyskusję. Bardzo proszę.

Poseł Tadeusz Tomaszewski (SLD):
Panie przewodniczący, chciałbym prosić o rozważenie możliwości rozszerzenia porządku dziennego naszego posiedzenia. Przygotowany został dezyderat w sprawie wprowadzenia do systemu prawnego waloryzacji świadczeń dla medalistów olimpijskich i paraolimpijskich. Komisja zobowiązała mnie do przygotowania go, wszystko jest gotowe. Odzwierciedla on nasze rozmowy oraz decyzje podjęte podczas posiedzenia Komisji.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Poddaję ten wniosek formalny pod głosowanie. Kto jest za jego przyjęciem? (11) Kto jest przeciwny? (0) Kto wstrzymał się od głosu? (0)

Przyjęliśmy korektę porządku dziennego.

Bardzo dziękuję pani dyrektor, panu dyrektorowi, panu komendantowi oraz panu naczelnikowi.

Witam pana ministra. Rozumiem, że temat został wpisany do porządku dziennego na wniosek pana posła Zbigniewa Babalskiego. Minister Dworak przedstawił informację. Obecne są osoby, które mogą odpowiadać na pytania. Może, aby nie powtarzać się, oddałbym głos panu posłowi Babalskiemu, uwzględniając jego uwagi. Następnie informacja, która została złożona na piśmie opatrzona zostanie komentarzami, do spraw, które są przez państwa posłów uznane za najważniejsze, wymagające korekty Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji lub telewizji publicznej. Czy zgadzają się państwo procedować w ten sposób? Myślę, że tak będzie lepiej. Pan poseł Zbigniew Babalski ma głos.

Poseł Zbigniew Babalski (PiS):
Dziękuję bardzo. Przepraszam wszystkich za zmianę porządku, szczególnie gości, ale musiałem uczestniczyć w posiedzeniu komisji, w ramach którego zdawałem sprawozdanie z prac podkomisji. Musiałem być obecny i dlatego prosiłem o to przesunięcie punktu porządku dziennego. Mam nadzieję, że goście mi wybaczą. Zależało mi na obecności na tym posiedzeniu.

Panie przewodniczący, nie wiem jaka jest opinia koleżanek i kolegów, ale ja przyjmuję taką wersję, którą pan zaproponował. Dysponujemy materiałem, jest on opisany, wymienione są imprezy sportowe, które były, są lub będą transmitowane przez telewizję publiczną. Myślę, że możemy przystąpić do dyskusji, panie przewodniczący.

Przewodniczący poseł Ireneusz Raś (PO):
Tak, bardzo proszę wyłuszczyć swój pogląd na ten temat.

Poseł Zbigniew Babalski (PiS):
Mam kilka zasadniczych pytań. Zdaję sobie sprawę, że nie otrzymam odpowiedzi na wszystkie. Może być tu zastosowana formuła tajemnicy handlowej i nie będzie można na ten temat dyskutować. Zdaję sobie z tego sprawę panowie prezesi. Rozumiem, że pan wice

Oglądano 294 razy